19 września 2017

Wakacyjne wspomnienia w 2 odsłonach. Cudniej, cudnie i ... mniej cudny koniec. Part 1.

13 dni, 13 nocy w tym 3 w samochodzie, 3300 km przez 4 kraje, trylion zachwycających widoków i jeszcze więcej cudownych wakacyjnych momentów. Naszych, takich na wieczność. I mało optymistyczne zakończenie.
Bo w wakacyjnych wojażach nie o ilość dni chodzi czy przejechane kilometry a o budowanie wspólnych wyjątkowych wspomnień. Takich na lata, do których będziemy sięgać z wielką przyjemnością i sentymentem.
Wyjazd zorganizowaliśmy bardzo spontaniczne bo jeszcze 6 dni przed wyjazdem Werka na nodze miała szynę. Jednak po konsultacjach z lekarzem i kontroli na której pozbyto się szyny dostaliśmy pozwolenie na wyjazd. Taki obfitujący w niewymagające spacery by uruchomić stopę, wakacyjny luz i bez spiny, że coś trzeba zobaczyć.

8 września 2017

Za rogiem. "Żabie Doły".

Jak wycieczka to musi być gdzieś daleko, gdzie jeszcze nas nie było, gdzie atrakcji dla dzieci bez liku a dla nas zasłużona chwila wytchnienia. Macie podobnie? Pewnie nie, ja za to nie raz już się przekonałam jak bardzo jest błędne moje myślenie. 
Tego dnia dałam się jednak mężowi namówić na wycieczkę za tak zwanym rogiem. Spakowaliśmy rowery dziewczynek do samochodu i ruszyliśmy by po krótkiej już chwili znaleźć się w bardzo niezwykłym miejscu. Tak różnym od znanego nam otoczenia. Będąc w tym miejscu człowiek zaczyna mieć wątpliwości - czy na pewno jest nadal na Górnym Śląsku

4 września 2017

Orle Gniazda.


Na stromych wapiennych wzgórzach Wyżyny Krakowsko-Częstochowskiej wśród gęstych lasów oraz malowniczych ostańców, można by rzec jak po nitce powstawały imponujące zamki - warownie.
Wybudowane wieki temu w strategicznych punktach by strzec granic Królestwa Polskiego wraz z jego stolicą Krakowem, mimo upływu niesprzyjającego im czasu a wraz z nim burzliwej historii budzą zachwyt będąc okazałą wizytówką potęgi dawnej Polski.  
Ta nitka wyznacza dziś interesujący i malowniczy Szlak Orlich Gniazd biegnący od Częstochowy do Krakowa. Wśród zamków znajdują się zamki królewskie, w większości wybudowane na polecenie Kazimierza Wielkiego jak i zamki prywatne (w tym biskupie), które miały wspierać te pierwsze. 
Większość z Orlich Gniazd dzisiaj znajduje się w mniejszej lub większej ruinie a innym przywrócono mniej lub bardziej korzystnie ich dawny wygląd. Po innych pozostały zaś tylko części murów, zapadłe studnie czy fragmenty wież. To co pozostało pozwala wyobrazić sobie ich dawną potęgę a również to życie, które wewnątrz ich murów się toczyło.