18 lutego 2017

Zima odpuszcza?


Wolniej, krócej, bliżej to ... też znaczy dobrze :) Nie trzeba jechać długo na dłużej w nieznane ... by dobrze się bawić. By śmiać się, by cieszyć się chwilą, by być RAZEM. 

Mroźne, zimowe (jeszcze) popołudnie i znany nam od lat pobliski park. Ubrani od stóp po czubek głów ruszamy na spacer ... dziewczynki biegają, lepią śniegowe kule i celują ... w tatę. Ten bierze odwet i biega za nimi ze śnieżkami w zmarzniętych dłoniach. Śmiech, radość i ... chęć zemsty ;)

25 stycznia 2017

Wrocław. Dzielnica Czterech Wyznań z ulicą Włodkowica na czele.

To już nudne ale raz jeszcze (pewnie nie ostatni;)) napiszę, że uwielbiam Wrocław za możliwości jakie stawia przed mieszkańcami oraz przyjezdnymi. Za jego wspaniałą architekturę, liczne atrakcje dla każdego, kulturalne zacięcie oraz mnogość miejsc, które zachwycają raz za razem. Mamy to ogromne szczęście, że możemy tam bywać dość często. Choć przyznam, że nie zawsze kończy się to spacerem czy odkryciem nowego miejsca z kilku powodów ... bo to dzieciaki za dobrze się bawią, my się zagadamy, jest już za późno, za zimno ... - tak, Wrocław to również (a może głównie) nasz towarzyski cel :)

17 stycznia 2017

Sankowanie na Białym Krzyżu


Inauguracja sezonu saneczkarskiego w naszej rodzinie nastąpiła już w grudniu na starej, dobrej osiedlowej górce. Po rozruszania się i czasochłonnych (uff!) ćwiczeniach przyszedł czas na sprawdzenie się w bardziej "ekstremalnym" środowisku. Mimo siarczystego mrozu ( poniżej 20 stopni na minusie), kręceniu babcinych głów wybraliśmy się w większym składzie do Szczyrku.