26 lutego 2011

Pierwszy post w nowej odsłonie :)

Postanowiliśmy się przenieść (chodzi o bloga tylka;) ) i zobaczymy czy nam się to uda. A jak uda to jak? Na razie próbujemy i sprawdzamy nowe możliwości.

A co u nas?

Dzisiaj pojechaliśmy na targi budowlane do Sosnowca a Weronika spędziła popołudnie u babci Ewy i dziadka. Myślałam, że będzie trochę płakać za nami lub choć pomarudzić ale nic takiego nie nastąpiło :)

Na początku Weroniczka była spokojniejsza niż zwykle, rozglądała się dookoła i była lekko zdziwiona i zaskoczona ale później się już rozkręciła na całego. Jak my wróciliśmy to już śmiała się, gadała i dokazywała. Babcia z dziadkiem bardzo szczęśliwi, że mieli wnuczkę u siebie.

Po powrocie do naszego domu malutka umilała nam czas piskami, śmiechem i gaworzeniem.

Nasza kochana córeczka :)

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz