28 marca 2011

Niedziela

Wczorajszy dzień spędziliśmy bardzo przyjemnie :) Rano jak zwykle ... od 4 tygodni... pojechaliśmy na basen. Weronice widać, że co raz bardziej się to podoba; śmieje się, rozgląda dokoła i wszystko ją ciekawi. Na zajęciach Weronika z tatulkiem ćwiczyli podskoki w wodzie z lekkim zanurzeniem - takie przygotowanie do nurkowania :) Po basenie pojechaliśmy do dziadków na obiad a potem przyjechała tam ciocia Ela z Kubusiem. Kubuś to już poważny czterolatek więc Weronika to dla niego mały dzidziuś a nie kompan do zabawy. Kuba bawił się a Weronika bacznie obserwowała kuzyna, już za nie długo dołączy do jego zabaw ;) Ciekawe co na to wtedy Kuba?
Oczywiście nie obyło się bez prezentów, mała znów zyskała nową zabawkę do kolekcji od cioci. Tylko gdzie my to wszystko pomieścimy ? Posiedzieliśmy, pogadaliśmy i trzeba było wracać.
Mała jak usnęła w aucie to wstała dopiero po 18 w domu czyli spała około 2 godziny.

Od dzisiaj przez tydzień Weroniką w domu zajmuje się tatulek. Jak na razie daje sobie świetnie radę, choć z jedzeniem nadal kiepsko. Pobawili się, była także drzemka i spacerek.Przy okazji spacerku weszli do mnie na chwilkę do pracy. Mała jak mnie zobaczyła to wesoło westchnęła :) Kochana moja:)

Po pracy były nasze wspólne zabawy, obiad a teraz malutka drzemie a ja odpoczywam bo coś mnie bierze przeziębienie :(
Ja chce już lato.... i jakieś wakacje :)

Kochamy Cię skarbie!

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz