16 kwietnia 2011

Na wieś :)

Nareszcie mamy pierwszy od dawna słoneczny dzień :) Korzystając z tej okazji wybraliśmy się na ... "wieś" do dziadków. Ta wieś za miastem oddalona jest jakieś 20 minut jazdy samochodem od nas, czyli daleko nie jechaliśmy. Jest tam spokojniej niż u nas, czyściej, powietrze świeższe, dziadkowie wokół i sporo możliwości na spacerki w ciszy i spokoju;)

Tatulek pomagał wujkowi Krzysiowi a my spacerowałyśmy. Wyciągnęłyśmy na spacer wujka Marka i razem poszliśmy spacerować. Spotkaliśmy ciocię Monikę z wujkiem Arturem i troszkę z nimi pogadaliśmy sobie. Weronika usnęła na spacerze i jak wróciliśmy do babci Eli spała dalej, z 3 godziny w sumie. Wracając do domu też malutka padła ze zmęczenia w samochodzie, chyba to świeże powietrze ją zmęczyło ;)
Po powrocie wpadł do nas w odwiedziny wujek Krzysiek z ciocią Anią, chyba wujek się za nami stęsknił bo nie widzieliśmy się całe .... 3 godziny ;) Goście już pojechali, mała śpi a my mamy chwilkę dla siebie tzn. ja coś tam szukam na necie a tatulek szykuje coś na poniedziałek do pracy.
Dzisiejszy dzień spędziliśmy bardzo przyjemnie i zdrowo:)

Zarezerwowałam noclegi w Jastarni, na pierwszy tydzień czerwca. Ciekawa jestem jak mała zniesie podróż i noce po za domem bo możliwe, że będą to jej pierwsze w innym miejscu. Nie mogę już się doczekać wyjazdu. Chciałabym już w maju odwiedzić Wrocław i Wisłę ale zobaczymy jak z tym pójdzie bo jak na razie ciężko gdzieś wyskoczyć ponieważ prawie co weekend albo mamy gości (co bardzo lubimy) lub my gdzieś się gościmy lub pogoda nie sprzyja wyjazdom.

Kochamy Cię słoneczko.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz