3 maja 2011

Siedzimy:)

Weronika potrafi już siedzieć bez podparcia :) Siedzi prościutko i pewnie, nasza kochana córeczka. Rozgadała nam się też mała gadułka. A do tego wychodzi jej górny ząbek, jak na razie udało mu się przebić przez dziąsło:)

No i minął weekend majowy. Nie ma za czym płakać ponieważ wolne dni przeplataliśmy pracą. W sobotę wypadło, że urząd ma dzień otwarty więc trzeba było być a w poniedziałek był ostatni dzień rozliczeń i do tego wypadł mój dyżur więc nie dość, że w pracy to jeszcze do 18 :( Wolne dni spędziliśmy w odwiedzinach, w niedziele był oczywiście basen a później obiad u babci Ewy a później odwiedziny u cioci Oli i wujka Przemka. Dzisiaj obiad u babci Eli a popołudnie u cioci Moniki i wujka Artura. Malutka po tych wizytach padła ze zmęczenia a ja teraz mam chwilę wolnego...

Mamy maj a pada śnieg :( Mieliśmy jechać gdzieś w kwietniu, teraz w maju ale pogoda jak na razie psuje nasze plany. Za dwa tygodnie planujemy odwiedzić Wrocław i przy okazji najlepszego kolegę tatulka ze studiów i jego rodzinkę. A za 3 tygodnie umówiliśmy się ze znajomymi do Wisły. Ciekawe czy pogoda nam na to pozwoli, oby tak :) A za miesiąc już jedziemy do Jastarni!

A tak wyglądam w nowej czapeczce:



Kochamy Cię aniołku:)

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz