14 maja 2011

Spacerek w chorzowskim parku:)

Pogoda dopisała więc udało nam się zrealizować nasze dzisiejsze plany a mianowicie wycieczkę do parku
w Chorzowie :) 


Chętnych zachęcamy do poczytania o parku na jego stronie www, tam wiele informacji co można zobaczyć i robić w parku. Co się danego dnia dzieje też tam znajdziemy. Powiemy tylko, że m.in. można odwiedzić zoo, skansen, place zabaw, odbyć przejażdżkę rowerową i oczywiście spacerować, spacerować po wielu alejkach parkowych.

Weroniczka ten spacerek umilała nam czas swoimi minkami a szczególnie jedną nową. Kiedy jej coś nie pasuje zaciska usteczka, stawia dziubek i głośno wydmuchuje powietrze :) Wygląda to naprawdę przezabawnie.

Po powrocie do domu była drzemka, zabawa, kąpiel, kolacja i spanko a teraz rodzice mają chwilkę odpoczynku:) Nasz łobuziak zasnął o 20.30 może za to pośpi dłużej bo dzisiaj wstała o 6:(

Nasza relacja z parku w Chorzowie.

14 maja 2011r.

Weronika od jakiegoś już czasu zachwyca się pieskami, ptaszkami i wszystkim co się rusza, a jak toto ma ogonek to już jest bardzo super! Postanowiliśmy więc zabrać ją do zoo w Chorzowie bo tam przecież zwierzątek dostatek :)
Na wycieczkę mieli jechać z nami ciocia Ola z wujkiem Przemkiem ale na ostatnią chwilę odwołali swój udział w wycieczce ponieważ wujek się rozchorował :(
Pojechaliśmy sami i bardzo fajnie spędziliśmy razem czas. W samym parku spędziliśmy 4 godziny ale do zoo nie weszliśmy bo była długaśna kolejka, z godzinę stania. Minimum godzinę a to wszystko dzięki tej pięknej pogodzie ;) Tym razem sobie darowaliśmy zoo, udało się przez to też wujkowi i będzie miał szanse zobaczyć zwierzątka jeszcze na żywo w naszym towarzystwie;)

Sam park jest bardzo duży więc jest sporo miejsca na długie spacery nie tylko w wózku ale i na rowerze. Jest staw, mostek, place zabaw, ławki i na prawdę jest co robić. 

Oczywiście nie chodziliśmy głodni więc i czas na gofry i lody też znaleźliśmy :) Trochę odpoczęliśmy na ławeczce i czas było wracać ;) 
Weronika zobaczyła koniki, lamy i kózki - więc zwierzątka też były :) Bardzo jej się to podobało, tzn. tak sądzimy po zadowolonej mince i puszczaniu baniek z buzi-tak wyraża aktualnie radość nasz mały bąbel;) 

Wycieczka na pewno bardzo udana:) A tak Weronika spacerowała ...



Kochamy Cię nasz mały złośniku:)

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz