11 czerwca 2011

Po wakacjach :(

Czas za szybko biegnie, zdecydowanie za szybko a szczególnie wtedy kiedy najmniej tego chcemy.

No i nasze wakacje nad Bałtykiem dobiegły końca. Wróciliśmy cali, zdrowi, wypoczęcie i naładowani nową energią:) Był to nasz debiut wakacyjny w powiększonym składzie i myślę, że możemy go zaliczyć do udanych.
Z pewnościom będziemy wyjeżdżali jeszcze nie raz razem i to co raz dalej czyli nie było tak źle jak na pierwszy raz ;) Pogoda także dopisała a podróż w tą i z powrotem minęła nam spokojnie.

Weronika była nadzywaczaj spokojna, no na tyle by rodzice także mogli wypocząć. Choć pierwsze dwa dni nie były łatwe i takie kolorowe. Mała nie chciała zejść nam z rąk. Czuła, że nie jest u siebie co odbijało się także na jej śnie. Na szczęście szybko to minęło i z każdym dniem było coraz lepiej.
Bawiła się w pokoju na kocyku, przed domem naszej gospodyni i na plaży. A kiedy tylko zbliżaliśmy się do morza nasz mały aniołek, kiedy tylko słyszał szum fal słodko zasypiał :)

Odbyliśmy sporo długich spacerów z Weroniczką w wózku - np. spacer do pobliskiej Juraty ścieżką wśród drzew. Troszkę też pozwiedzaliśmy - byliśmy w Gdańsku i na Helu.

Było baaaardzo fajnie i żal wracać do rzeczywistości. Chcemy więcej!

Kochamy Cię... diabełku:)

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz