23 lipca 2011

Odwiedzinki

Wczoraj poszłyśmy z Weroniką w odwiedziny do cioci Izy, która leniuchuje w domku:) Brzuszek już coraz bardziej u cioci widoczny. Posiedziałyśmy, pogadałyśmy i pobawiłyśmy się z małą a czas bardzo miło ale też szybko nam przeleciał. Weronika to mały łobuziak i na miejscu nie usiedzi, więc cały czas trzeba ją mieć na oku. Ładnie się bawiła jednak i w ogóle nie marudziła. Na 20 wróciłyśmy do domu a tatulek miał czas dla siebie. Po powrocie mama odpoczywała a tatuś dał kolację i usypiał córę:)
Dzisiaj wstaliśmy o 8. Weronika była tak dobra i dała się wyspać rodzicom. Pogoda nawet słoneczna (w odróżnieniu co było przez ten tydzień, cały czas lało) ale bardzo wietrznie, zdecydowanie nie na spacerek. Wymyśliliśmy, że jedziemy po buciki dla Weroniki. Kupiliśmy kilka rzeczy (przecież trzeba było skorzystać z wyprzedaży;)) ale bucików niestety nie:( Nie było rozmiaru dla małej, jednego były w miarę ok ale jednak nie kupiliśmy ich. Pojedziemy jeszcze innego dnia ale do innego sklepu. Zaraz po powrocie przyjechała do nas ciocia Emila i bardzo fajnie:) Dużo zabawy, "gadania" i śmiechu. Weronika zdecydowanie u siebie w domu czuje się pewniej niż gdzie indziej, w gościach potrzebuje troszkę więcej czasu aby się do kogoś przekonać. Zrobiła razem z ciocią oczywiście niezły bałagan ;)
Ciocia przed chwilą pojechała, mama sprzątnęła zabawki a mała padła szybko ze zmęczenia. Śpi smacznie w łóżeczku.

Wczoraj podpisaliśmy umowę przedwstępną w sprawie działki. Zrobiliśmy to jednak bez notariusza. Teraz mamy czas na załatwienie kredytu i działka jest nasza:) Media posprawdzaliśmy wcześniej i jest wszystko w porządku. To zbieramy potrzebne papierki i czekamy...

Kochamy Cię skarbeńku najukochańszy.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz