25 września 2011

Baaaardzo miły poranek

Nad ranem jak prawie zawsze Weronika wylądowała w naszym łóżku i spaliśmy razem aż do 9.00 :)

I już było fajnie ...

Chcieliśmy jeszcze trochę poleżeć ale nasz mały wiercipięta miał inne plany. To trzeba było się bawić, a że z łóżka nie chciało nam się za nic wychodzić to pytam "Weroniczko, gdzie mama ma oczko". Weronika wyciąga paluszek i wkłada mi go do buzi:). Mówię jej, że tu mamusia ma buzię nie oczko. I wtedy moja kochana córeczka daje mi buziaka jednego z otwartą buźką a za chwilę poprawia się i zamyka buźkę i daje jeszcze jednego. Odwraca się i daje buziaka tatusiowy, później znów wraca z buziakiem do mnie. I tak kilka razy:) Ostatnio "uczymy" ją pokaż ..., gdzie jest ...., daj buziaka i pokazujemy. I to pewnie jak ja powiedziałam "buzia" ona zrozumiała daj buziaka;) Kochana nasza córeczka.

Weekend zaskoczył nas bardzo słoneczną pogodą, czuć już jednak jesień ale słonko cudnie grzeje. Sobotę do południa spędziliśmy na zakupach (nie było wyjścia, coraz chłodniej się robi to Weronika potrzebuje cieplejszych rzeczy) ale później wybraliśmy się na długi spacer. Oczywiście nie obyło się bez placu zabaw. Wróciłyśmy bardzo zmęczone, Weronika na tyle, że po 20 już grzecznie spała. Przed spaniem oczywiście musiała już być obowiązkowa w dużej wannie kąpiel:) Po takiej kąpieli i zabawie w wodzie trzeba ją na siłę wyciągać. Jak widzi jak się woda do wanny leje, to już tam chce wchodzić i z łazienki jej się nie przegoni. Stoi, opiera się o wannę i czeka aż ją się rozbierze i tam włoży.

Dzisiaj po tym miłym poranku, zjedliśmy śniadanie i pojechaliśmy na basen a później do babci i dziadka na obiad. Dziadek ponosił poważną Weronikę na baranach a babcia im kibicowała chodząc za nimi;) Weronika siedziała tak poważnie i cichutko, chyba dlatego aby jak najdłużej dziadek ją nosił. Po powrocie tatuś padł zmęczony a my poszłyśmy na plac zabaw a skończyłyśmy na spacerze. Mama zabrała aparat i było baaardzo fajnie.

A to nasza parkowa wycieczka z placem zabaw w tle.






Za dużo atrakcji tam nie ma dla takich maluchów, ale i tak jest fajnie:) Jest piaskownica, co najważniejsze, trawka gdzie można pobiegać i bujane koniki.

Kochamy Cię córeczko.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz