16 października 2011

Coś dawno nie pisałam....

i to w sumie nie wiem czemu:) Czyżby czasu mało czy nic ciekawego się nie działo? Hmmm, zdecydowanie nie. Choć no z czasem różnie bywa ale ogólnie ostatnio jest.

W piątek byliśmy na długich zakupach, to już przyszła pora na zakup ciepłej kurtki dla małej i udało się:) A wraz z kurtką nabyliśmy czapkę i rękawiczki.
W sobotę do południa byłyśmy same, bo tatulek pojechał pomagać wujkowi. Wujek został delegowany z pracy do Rumuni, ciocia Ania nie za bardzo się cieszy a my ... nawet tak. My lubimy Rumunię i baaardzo chętnie go odwiedzimy. Więc wujek nie łam się, będziemy tam na pewno a i ciocie zabierzemy.
Jeszcze gdy małej nie było byliśmy wakacyjnie w Rumuni (głównie tranzytowo w drodze do Bułgarii ale też trochę zobaczyliśmy, tyle aby nam się ten kraj spodobał). Zatrzymywaliśmy się gdzie nam się podobało, zwiedzaliśmy i jechaliśmy dalej... Oj, fajnie było.
Gdy tatulek wrócił pojechaliśmy do parku w Świerklańcu a tam wyścigi psów i ptaków. Popatrzyliśmy na pieski i ... zaczęło padać. Trzeba było wracać bo rozpadało się na dobre.

Dzisiaj był basen a później spacer bo pogoda piękna jesienna. Zimno już czuć ale słonko cudnie grzało.

Weronika na roczek dostała jeździk (co można go też na pchacz przerobić) i jej ostatnio ulubioną zabawą jest jeżdżenie tym pojazdem. Mała dumnie siedzi a tatuś pcha:) Tatulek jeździ jak szalony a ja tylko upominam, że krzywdę sobie zrobią. Chcąc przejąć ster nad tym pojazdem napotykam opór małej. Weronika kręci główką na nie, mówi ne ne i odpycha moją rękę:( Tylko tata-szaleniec może! Mama robi to zdecydowanie za bezpiecznie i ... za wolno:( Kubica mały się znalazł.
Z drugiej strony mam wtedy trochę wolnego:) Ostatnio Weronika z córeczki tatusia przeistacza się w córeczkę mamusi. Chce patrzeć co robię w kuchni i słucha uważnie gdy jej o tym opowiadam. Jak tylko widzi, że gdzieś idę, biegnie i wyciąga rączki aby ją wziąć na ręce. Mówię do niej "na rączki mama ma wziąć" a ona jeszcze wyżej łapki podnosi i kiwa główką, że tak. Później z dumą się uśmiecha i obserwuje. Kochana malutka.

Kochamy Cię skarbie baaaardzo mocno:)

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz