5 października 2011

Czarujący uśmiech:)

Oczywiście naszej córeczki:) Wiem, że jak każda mama nie jestem obiektywna ale uwielbiam patrzeć jak Weroniczka się uśmiecha.
W taki charakterystyczny sposób rozchyla dziubek, pokazuje ząbki i się po prostu uśmiecha. Szczególnie jak chce aby ktoś (głównie dziecko inne ) zwróciło na nią uwagę podchodzi do niego, uśmiecha się i wydaje dzwięk w stylu "hyy". Rozkosznie to wygląda:)

Dzisiaj byliśmy w odwiedzinach u cioci Oli i wujka Pawła. Dawno się nie widzieliśmy więc mieliśmy dużo tematów do rozmów. Weronika był bardzo grzeczna, chodziła po mieszkaniu, oglądała książki cioci i wujka (i nic nie zniszczyła!), na lewo i prawo rozdawała swoje cudne uśmiechy a na koniec prawie zasnęła na moich kolanach. Nasz kochany aniołek jest taki cudowny. Nasz największy skarb.

Wróciliśmy przed 20 aby położyć ją spać zgodnie z planem. Usnęła bardzo szybko, choć w aucie też zaliczyła drzemkę.

Kochamy Cię słonko.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz