4 października 2011

To chyba ząbki...

są powodem marudzenia i osłabienia malutkiej:( Nie chce za bardzo też jeść. Dzisiaj jednak jest już zdecydowanie lepiej. Marudzenie zdarzało się ale znaczniej rzadziej i szybko można ją było zabawić i zająć czymś innym by zapomniała o bólu. Po pracy pojechaliśmy na zakup bucików już takich jesiennych, to już pora na takie butki. Jest coraz zimniej i chłodniej a na spacerki przecież trzeba chodzić:) To i trzeba mieć do tego odpowiednie butki. Zakupy się udały i Weronika wróciła z nowymi bucikami i 2 parami leginsów. Buciki chyba jej przypadły do gustu bo w domu już wszędzie je nosiła i bawiła się nimi:)

Od kilku dni staramy się ją kłaść o stałej porze, czyli około 19.30 idziemy do sypialni czytamy bajki, oglądamy książeczki z 15 minut tak aby w okolicach 20 Weroniczka spała. Jak na razie nawet to wychodzi i nam i małej;) Jedyne co to ostatnio nie chce spać w swoim łóżeczku:( Jak tylko się ją kładzie tam, nawet jak zaśnie, to zaraz budzi się i pokazuje nasze łóżku, że chce tu spać. Nad tym też musimy popracować, ale z drugiej strony tak fajnie nam się razem śpi:) Lubie jak ona się wtula we mnie lub J. i tak spokojnie śpi. Albo gdy ją obejmuje i razem śpimy.
Mój kochany, cudowny skarb.

Kochamy Cię Weroniczko.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz