23 stycznia 2012

Dzień Babci i Dziadka...

po raz drugi:) To już drugie takie święto naszych kochanych dziadków. Z tej okazji życzymy im dużo zdrówka, siły i szczególnie dziadkowi cierpliwości dla naszego małego urwisa!
Z prezentem w tym roku nie poszaleliśmy (mama jakoś nie miała siły i możliwości) więc były ramki na zdjęcie małej (zdjęcia były wcześniej) i słodkości.

Sobotę Weronika spędziła u babci Eli, tatuś załatwiał tam pewne sprawy i zabrał ją ze sobą. Weronika oczywiście namówiła babcie na podwórko czyli były sanki a później długi spacer w wózku.
Po 16 dojechałam do nich i razem z babcią Elą pojechaliśmy do drugich dziadków i tam świętowaliśmy ich święto. Weronika około 19 była już potwornie zmęczona i umilała nam czas swoim śpiewaniem na huśtawce. Gdy tylko robiła przerwę sama biła sobie brawo no i na nas patrzyła znacząco;) Głośno biliśmy jej brawo:)

W niedzielę z rana pojechaliśmy na basen a później na obiad do babci Eli. Na 16 przyszli dziadkowie drudzy i tam świętowaliśmy święto dziadka. Weronika cały czas tuliła się do dziadka, aż miło na nich patrzeć. Jak babcia próbowała do dziadka się przytulić, to mała ją odpychała i paluszkiem robiła nu nu;) Mały łobuziak zakochany w dziadku. Wróciliśmy po 19 do domu i myśleliśmy, że zaraz położymy ją spać ale nic tego nie wyszło:( Zasnęła dopiero o 22.
Ostatnio ciężko nam wychodzi zasypianie, my jesteśmy zmęczeni a żadne rytuały nie pomagają :( Musimy to zmienić i to koniecznie bo inaczej się wykończymy.

Mamusia dalej na L4:( Strasznie boję się o tą ciąże. Wizytę mam dopiero 2 lutego i nie wiem jak tyle wytrzymam. Czuje się w miarę dobrze, jutro zaczynam 12 tc a już prawie zero objawów i schizuje:( Oj, ciężki los kobiet w ciąży a może tylko ja tak panikuje?

Nasza córeczka.





Kochamy Cię słoneczko najukochańsze!

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz