1 stycznia 2012

I mamy Nowy Rok:)

Święta szybko minęły niestety:(

 Po świętach miałam jeszcze dwa dni wolnego więc był czas na zabawę z Weroniką. Pierwszy dzień siedziałyśmy same ale dobrze się bawiłyśmy:) Uwielbiam spędzać z nią czas, bawić się z nią i patrzeć jak się rozwija. W drugi dzień wolnego przyjechał nas odwiedzić dziadek z wujkiem Markiem a później przyszła ciocia Iza z małym Benem. Weronika popatrzyła na dzidziusia, podała mu kilka razy smoczek a nawet swoje zabawki pokazywała. Ben jednak jeszcze za malutki na takie zabawy. Później maluchy zasnęły a my miałyśmy czas na pogaduszki;) Fajnie było ale szybko się skończyło:( Czas było wracać do codzienności czyli do pracy....
Dziadek miał wolne (co bardzo go smuciło) i babcia Ela zajęła się Weroniką. Weronika szybko przyzwyczaiła się do babci i dobrze się razem bawiły. Dziadek jednak tęsknił i popołudniem podjechał na chwilę do nas. Weroniczka dosłownie oszalała ze szczęścia jak tylko zobaczyła dziadka rzuciła mu się na szyję. Jak już w drzwiach go zobaczyła to zaczęła się śmiać i klaskać w rączki. Aż nie możliwe jak bardzo było widać jak się cieszy:) Nie odstępowała dziadka na krok, nawet rozebrać mu się nie pozwoliła. Na pytanie czy jedzie z dziadkiem, mówiła "taaaak" się śmiała i klaskała. Sama nawet przyniosła swoją kurteczkę, czym nas absolutnie zaskoczyła, że już tak myśli i tyle rozumie. Śmiejemy się, że jak dziadek miałby teraz wskazać kogo kocha najbardziej z całej rodziny to bez wahania powiedziałby, że Weroniczkę:) Widać jak się ze sobą zżyli.

Sylwester spędziliśmy w domu, razem. Mieliśmy iść na bal sylwestrowy ale wyszło tak. Pojechaliśmy jeszcze po 17 do rodziców jednych i drugich a później wypożyczyliśmy film i wróciliśmy do domu.

A dzisiaj imieniny dziadka więc pojechaliśmy na obiad i małe przyjęcie do dziadków. Przyjechała też ciocia Kasia z rodzicami i wzięła małą Marysię, czyli kuzynkę Weroniki. Marysia ma 3 latka i jest córką kuzyna, brata Kasi (chrzestnej Weroniki). Na początku dziewczynki potrzebowały troszkę czasu na oswojenie się ze sobą a później były nawet buziaki i wspólne zabawy. Marysia usilnie próbowała coś Weronice wytłumaczyć podczas zabawy ale ciężko było;) Weronika miała swoje zdanie i swój punkt widzenia na daną zabawę. Na zmianę huśtały się na huśtawce, kolejności i długości huśtania pilnowała Marysia:) Ładnie, na miarę możliwości Weroniki, się bawiły. Marysia powiedziała, że przyjedzie do Weroniki jeszcze i razem się będą bawić.
Wróciliśmy już po 19 a Weronika jak zasnęła w aucie tak śpi do teraz.
Jutro tatuś ma wolne a mamusia do pracy, niestety...

Kochamy Cię skarbie.

P.S.
Od 8 tygodni mamusia pod serduszkiem nosi drugie serduszko. Na razie dużo o tym pisać nie będziemy aby nie zapeszać. W piątek zobaczyliśmy bijące serduszko i bardzo z tego powodu się cieszymy. Jakoś ciężko mi jeszcze w to uwierzyć ale powoli zaczyna to do mnie docierać. Aby tylko wszystko było dobrze .... a niestety u mnie różnie z tym bywa :( Dlatego tutaj pewnie zawiele o tym nowym stanie pisać nie będę. Boję się ... by nie zapeszyć tego szczęścia.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz