30 stycznia 2012

Zima, mróz,.... po prostu zimno.

No i mamy taką prawdziwą zimę, śnieg leży a mróz szczypie w uszy, nosy i wszędzie, gdzie się da.

Sobotę spędziliśmy sami, we trójkę i świetnie razem się bawiliśmy:) O drzemce oczywiście mogliśmy zapomnieć, nasza córa nie ma czasu na takie przerywniki zabawy. Nieustannie chciała się bawić w chowanego, brała mnie za ręka i tatusia i ciągła nas do sypialni. A tam tatuś musiał wejść na łóżko i razem z córeczką chować się pod kocyk a mamie przypadła rola tego kto szuka;) Śmiechu było co nie miara, Weronika cieszyła się zabawą a my -jak patrzyliśmy na ten jej beztroski śmiech.

Tatuś zabrał też Weronikę na krótki spacerek, zimno było to długo sobie nie pochodzili ale przynajmniej się przewietrzyli. Po 18 była już kąpiel a o 19 Weroniczka szybciutko zasnęła a my mogliśmy chwilę odpocząć.

W niedzielę pojechaliśmy na basen a później obiad u babci Ewy i dziadka. Posiedzieliśmy trochę, pogadaliśmy, Weronika huśtała się na huśtawce i czas było wracać. Jeszcze na trochę weszliśmy do babci Eli a później już do domu. Niedziela minęła dość szybko, bo do domu wróciliśmy po 17 a po 19 Weronika już spała. Męczący miała dzień, po basenie zawsze jest zmęczona a drzemki nie miała w ciągu dnia.

Dzisiaj do Weroniki przyjechał dziadek. Ona jak już słyszy domofon i mówię jej "o, dziadek do nas przyjechał, choć otworzymy mu", kładzie paluszek na ustach i mówi "ciii" no i biegnie się chować. Dziadek pierw zmartwiony szuka swojej kochanej wnuczki po pokojach, później mówi "to idę na dwór jej poszukać" wtedy Weronika wyskakuje i mówi "ma" i biegnie do dziadka. Tzn. oczywiście, że nie ma Weroniki na podwórku bo jest tu:)
Weronika dzisiaj szalała na całego, biegała krzycząc i wymachując rączkami. Pytaliśmy jej, czy tak się Weronika cieszy a ona "taaak". I wystarczyło rzucić hasło "jak się Weronika cieszy" zaczynał się szalony bieg:) Pokazywała nam też jak umie tańczyć a mianowicie tupać nóżkami, jak nauczyła ją babcia Ewa w niedzielę. Mały, kochany urwisek:)

Dziś miałam wizytę kontrolną i ... jest wszystko w porządku:) Serduszko bije i dzidziuś machał mi rączką:) Cudny widok. Dr sprawdził też kość nosową i inne parametry i wszystko jest w porządku. W czwartek mamy dokładne badania prenatalne, ale już jestem trochę spokojniejsza.

Kochamy Cię skarbie!

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz