14 stycznia 2012

Zima...

no nareszcie pada śnieg!!! I to nie taki co zanim spadnie już znika;)

W związku z tym musimy koniecznie wybrać się na zakupy sankowe.

Weronika dzisiaj jest na "feriach" u babci Ewy i dziadka. O 11 tatuś zawiózł ją do babci z całym ekwipunkiem ubranek na spacerek zimowy, zabawek i jedzonka, choć do tego to pewnie babcia dołoży swoje;)

Około 17 ma po nią jechać bo na 18 mamy gości. Weronika oczywiście była zadowolona z przyjazdu do babci, rozmawiałam już z nią przez telefon i na wszystko mi odpowiadała "taaak". Babcia mówiła, że bawi się ładnie, gada cały czas i zaraz szykują się na spacerek.
A mamusia już tęskni za swoją kruszynką:( a tatuś tylko chodzi i mówi "jaka cisza", choć skrycie też mu brakuje córeczki.
Myślę, że miło spędzi czas a mama chwilkę poleży jeszcze bo w poniedziałek wraca do pracy.

Kochamy Cię skarbie.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz