24 lutego 2012

....

Jak tak patrzę do tyłu to te dni tak szybko mijają a jak patrze do .... przodu to jakoś to się ciągnie;) No ale, że do przodu jeszcze dużo to nawet dobrze chyba. Tylko te czekanie na wizyty u lekarza wydaje mi się trwać wiecznie. Jeszcze 6 dni....

Robi się coraz cieplej, mrozy ustąpiły ale przyszły deszcze i silny wiatr. Dni są jednak już coraz dłuższe i czuć, że idzie wiosna małymi kroczkami ale idzie:) Weronika nie każdego dnia chodzi na spacerki bo albo pada deszcz albo strasznie wieje i się nie da. A widać, że tego jej brakuje. Jak już kiedyś pisałam nasza wyobraźnia chyba jest za płytka ale ciężko zająć nam ją na długie godziny. Choć zdaję sobie sprawę, że to też jeszcze nie ten wiek na długie, zajmujące zabawy. Jednak podwórko by się przydało. Nasza córeczka bardzo lubi tańczyć i każda okazja jest dobra by pobrykać. Przychodzi do Jacka lub do mnie jak tylko widzi że otwieramy laptopy i mówi "kaa" ściskając przy tym rączki co znaczy, że chce aby puścić jej kaczuszki lub "buuu" czyli boogie woogie;)
Wpatrzona w ekran komputera co jakiś czas wymachuje rączką lub nóżką, zaciska rączki jak dzieci na teledysku i wysoko podnosi nóżki. Nawet jak nie ma muzyki to jak jej się powie "jak tańczą kaczuszki" to zaczyna tańczyć a nawet wydaje przy tym różne okrzyki. A nawet niekiedy nie trzeba przypominać, sama zaczyna tańczyć.
Dziś jak był dziadek przypomniało jej się jak z babcią tańczy "zasiali górale..." i wysoko podnosiła nóżki trzymając się kanapy:) Nasza mała, kochana tancereczka. Fajnie z niej dziewczynka.

Wczoraj odwiedziły nas ciotki-klotki, w składzie ciocia Iza z Benem, ciocia Kasia i ciocia Justynka. Weronika znów dostała nowy nabytek, tym razem pływającego i śpiewającego żółwia. Oj te ciotki, rozpieszczają ją. A mamie też się coś dostało, owoce:)
Ciocie a szczególnie ciocia Kasia, która uwielbia dzieci a dzieci ją, bawiły się z Weroniką. Oglądały książeczki, układały puzzle, budowały z klocków no i były zabawy z lalą. Ciocia Kasia podbiła serce małej. Weronika śmiała się i widać, że ciągłą ją do cioci. Było bardzo fajnie!

Jutro wybieramy się na krótkie zakupy a Weronika jedzie do babci Ewy na kilka godzin. Tatuś troszkę odpocznie, bo ostatnio ma dużo na głowie. Ja staram się jak mogę opiekować się też Weroniką ale nie za dużo rzeczy mi wolno z powodu znów skracającej się szyjki:(
Nawet zakupy to tylko takie krótkie i szybkie będą ale muszę choć na chwilę wyjść.

Kochamy Cię skarbie!

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz