10 lutego 2012

Nasza córeczka kończy dziś 17 miesięcy:)

a mama 30 lat.... Kiedyś mi się wydawało, że człowiek 30-letni to strasznie stary człowiek;) Dziś już tak nie myślę, co to jest 30 lat?

Weroniczka nasza kochana skończyła już 17 miesięcy ale ten czas leci. Nie dawno była taką malutką, bezbronną kruszynką, która całe godziny mogła spędzać w mamusi lub tatusia ramionach. Śpiąc tak spokojniutko:) Dla nas dalej jest malutką kruszynką, która potrzebuje rodziców. Ale nie ma co kryć, to już coraz większa i bardziej samodzielna dziewczynka. Serce rośnie jak patrzy się na to maleństwo, które każdego dnia się zmienia i zdobywa nowe umiejętności. Jak rozmawia po swojemu, jak "czyta" książeczki, karmi misie, biega, tańczy, śpiewa, łobuzuje, .... i na wiele innych rzeczy, które już potrafi:) Kochamy ją z całego serca i cieszymy się przeogromnie, że jest z nami. Nie wyobrażamy sobie już życia bez niej, a nawet nie pamiętamy jak było jak jej nie było z nami. Co my wtedy robiliśmy? Musieliśmy się strasznie nudzić i mieć mnóstwo czasu:)

Kochamy Cię słonko!

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz