13 kwietnia 2012

Nocny marek:)

Nasz mały łobuziak z każdą godziną szczególnie nocną coraz bardziej szaleje.

Im bardziej zmęczona tym bardziej się rozkręca ... - to chyba domena wszystkich dzieci :)

O spaniu nie ma wtedy mowy. Biega, krzyczy, wspina się gdzie tylko może a nawet tam gdzie nie może. Wczoraj na przykład chciała wdrapać się na ścianę i jaka była zła, że jej się nie udaje:)

Później wyrzucała książki z regału i swoje ubranka z komody - to ostatnio jej ulubione zabawy. Choć dla niej to żadne wyrzucanie a układanie właśnie - pomaga mamusi :)

Teraz coraz cieplej więc Weronika do południa jest z dziadkiem na podwórku i jaka jest rozpacz jak wracają. Nie chce się rozebrać, zmusza się do płaczu i mówi "ne ne nie". Wczoraj dziadek opowiadał jak to inny chłopczyk chciał zabrać jej wiaderko i łopatkę na chwilkę pewnie chciał się pobawić. Ona w tym czasie szła na huśtawkę ale zauważyła co się święci i nagle robi minki i przejęta mówi "nie, ne, nu nu" i kiwa mu paluszkiem. Dziadek oczywiście wytłumaczył, że chłopczyk tylko się pobawi i odda.
Jeszcze taka mała a już wie, że jak trzeba swojego pilnować ;)

A ja nadal odpoczywam. Teraz też więc wracam do tych chwil spokoju i korzystam póki mała na spacerku.

Kochamy Cię skarbie!!!

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz