7 kwietnia 2012

Wielkanoc

To drugie Święta Wielkanocne naszej córeczki. Wstała dzisiaj dopiero o 9, na pewno po wczorajszym dniu była zmęczona. Byliśmy u lekarza i na krótkich zakupach a na drzemkę nie chciała pójść.

Wstałyśmy i zaczęłyśmy szykować koszyczek do kościoła. Ciężko to było zrobić z Weroniką, bo chciała tylko nosić koszyczek i co mi udało się włożyć ona wyciągała. W końcu dałam jej czekoladowe jajeczka i poprosiłam aby wybrała, które zabierzemy. Oczywiście do kościoła też chciała sama nieść koszyczek ale jako udało ją się od tego zamiaru odciągnąć. W kościele troszkę gadała i trzeba było zwracać jej uwagę. Dużo było dzieci i wszystkie miały kolorowe koszyki i to na pewno ją rozpraszało. Po kościele poszliśmy na krótki spacerek i po drodze kupiliśmy świeży chleb i ciasta kawałek. Na 17 mamy gości więc trzeba czymś poczęstować:)

Teraz Weronika z tatą pojechali do babci Eli a ja trochę ogarniam mieszkanie i odpoczywam.

Kochamy Cię skarbie!

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz