28 maja 2012

Dzień Mamy :)

To drugie takie moje święto :) Weronika jeszcze za mała aby o nim wiedzieć ale dla mnie każdy dzień spędzony z nią jest Dniem Mamy! Pragnę takich dni jak najwięcej. Patrzę na nią i jestem na prawdę dumna, że mam taką wspaniałą córeczkę. Jej minki, słodka buźka, a także kaprysy rozczulają mnie. Kocham moją córeczkę ponad życie bo ona jest moim życiem!

W sobotę po śniadaniu Weronika poszła z tatusiem na zakupy i plac zabaw a ja został w domu aby troszkę posprzątać i odpocząć przed intensywnym popołudniem. Z zakupów moja córeczka przyniosła mi rogalika, buziaka i z uśmiechem na ustach powiedziała "mama" a tatuś dopowiedział, że to od Weroniki dla mamy :)

Popołudnie spędziliśmy u babci Eli razem z babcią Ewą i dziadkiem. Był grill, zabawy z pieskami, bieganie po podwórku, odpoczywanie w altance na huśtawce i nic nie robienie oprócz nadążania w zabawach za Weroniką ;)

W niedzielę zamiast na basen poszliśmy na Kalwarię - dzisiaj odbywał się w Bazylice piekarskiej zjazd mężczyzn. Pospacerowaliśmy sobie, spotkaliśmy kilkoro znajomych, zjedliśmy lody, Weronika nabyła wiatraczek do wózka i czas było wracać do domu bo jechaliśmy na obiad do babci Ewy. Mama pchała wózek a Weronika z tatą zaglądali do każdego ogródka po drodze ;) zbierali kamyczki, szyszki, patyczki a nawet papierki.... Szliśmy i szliśmy (normalnie tą drogę pokonujemy w 5 minut), nie obyło się także bez upadku małej. Na szczęście nic się nie stało a także udało nam się dotrzeć do domu. Tam szybko pakowanie pieluszek, ubranek na przebranie i pojechaliśmy na obiad.

Wróciliśmy na 19 i ... nasza córka poszła od razu spać. Dzisiaj dużo chodziła na własnych nóżkach, miała krótką drzemkę tylko i widocznie to ją bardzo zmęczyło.

Kochamy Cię skarbie!

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz