7 maja 2012

Pogoda nam się zepsuła :(

A było już tak wakacyjnie ... hmmm ... teraz pozostało nam tylko pomarzyć o wakacjach. A mamie się marzy... może w październiku uda nam się na tydzień gdzieś blisko wyskoczyć, przywitać jesień w górach?

Za długo już siedzę w domu, tak bardzo już chciałabym końcówkę lipca i aby maleństwo całe i zdrowe było już z nami. Według kalendarza zostało jeszcze 99 dni (termin na początek sierpnia) ale że najpewniej będzie znów cc to wypadnie na koniec lipca czyli zostało nam mniej niż 99 dni. Pomału (bardzo pomału) zaczynam szykować się do tego dnia, choć jeszcze nachodzą mnie czasem czarne myśli ale szybko je odpędzam i myślę pozytywnie.
Trochę do zrobienia jest w samym mieszkaniu ... powywozić niepotrzebne rzeczy i zastąpić je innymi;), posprzątać w wielkich szafach, wymienić dywan na nowy, może pomalujemy mieszkanko,.... a może uda mi się w końcu namówić męża na zabranie się za budowę naszego domku?

Pogoda kiepska więc dziś głównie zabawy w domu ale krótki spacerek z dziadkiem też był :) Układałyśmy z Weroniką dzisiaj taką dziwaczną wieże z klocków, po której później paluszkami (swoimi !) chodziłyśmy udając jak ciężko jest pokonywać kolejne jej stopnie. Mój mały pomocnik z każdym dniem coraz bardziej aktywnie uczestniczy w takich zabawach. Zaczyna rozpoznać podstawowe kolory klocków i rozróżnia ich rozmiary! Jak mamusia mówi podaj mi duży klocek od razu wie o który chodzi :)

A to nasza budowla:



Kochamy Cię skarbie!

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz