22 czerwca 2012

Wycieczka do parku i na plac zabaw:)

W czwartek postanowiliśmy skorzystać z ładnej pogody i z tego, że mama ma dość siły i w miarę dobrze się czuje.
Wybraliśmy się zatem do znanego nam dobrze parku w Świerklańcu. Słyszeliśmy od dziadka, że powstały tam nowe place zabaw, ścieżki spacerowe i że są nowe zwierzątka w mini zoo. Więcej o parku nie będziemy się rozpisywać bo już tyle razy tam byliśmy, że wiadomo co i jak ;)

No to jedziemy....
Droga zajmuje nam aż ... 15 minut ;)

Spacer zaczynamy od przystanku oczywiście na placu zabaw - tym nowym (wchodząc główną bramą powinniśmy kierować się ścieżką w prawo by do niego dojść). Całkiem fajny na pierwszy rzut oka: ślizgawki, huśtawki, drabinki, piaskownice, kładki, .... i dużo ławek w cieniu dla mamy :) Na drugi rzut oka: nie jest jednak tego to zbyt wiele. Gdy dzieciaków byłoby więcej to byłby problem i kolejki.
Weronika się jednak wybiegała - zjeżdżała, wspinała się i bardzo dobrze się bawiła.
Prezentuje się bardzo ładnie bo wszystko z drewna i dużo miejsca do biegania oraz grania w piłkę.

Po zabawie czas kontynuować spacer. Poszliśmy do mini zoo i do Rogatego Rancza ale niestety było już zamknięte :( Pooglądaliśmy za to koniki, jak sobie na polanie biegały, jadły i zapewne wypoczywały :)
Spacer skończyliśmy nad strumykiem, gdzie Weronika wrzucała patyczki do wody i odpoczywała z mamą na ławeczce zajadając się serkiem waniliowym :) Jest to bardzo urokliwe miejsce, z mostkiem, strumykiem i ławkami do odpoczynku.

Było już przed 20 więc czas wracać do domu. Mama pchała wózek, pusty oczywiście a Weronika z tatą to biegali lub tatuś nosił córę na baranach i skakał jak konik a ona piszczała z zachwytu. Wycieczka bardzo udana i wszystkiego nie przeszliśmy więc na pewno nie raz jeszcze tam wrócimy :) Podobno stary plac zabaw jest odnowiony i zrobiono przystań dla kajaków więc koniecznie musimy to zobaczyć.

A to zdjęcie z wycieczki:

Uwaga, bo zjeżdżam :)


Drabinki, schodki, kładki i inne ciekawe rzeczy...

Wysoko tato!!!


Widok z ławki, na której siedzi mama oczywiście ;)


I jest piaskownica...

 Wio, koniku!



Kochamy Cię słonko!!!!

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz