18 sierpnia 2012

Grilowanie nad jeziorem :)

W piątek nastąpiła znaczna poprawa pogody - robi się coraz cieplej :) W związku z tym skorzystaliśmy z zaproszenia na grilla mojej kuzynki Eli, która wraz ze swoim synem Kubusiem przebywa na tygodniowym urlopie nad jeziorem Chechło.

Od nas to nie aż tak daleko, Weronika z kuzynem pobiegają, wyszaleją się a my pogadamy bo dawno się nie widziałyśmy, posiedzimy, pogrilujemy... tak więc jedziemy. Zanim wyszliśmy we czwórkę z domu trochę czasu minęło ale udało się.

Weronika bardzo szybko znalazła z Kubą (5 lat) wspólny język. Były zabawy w piaskownicy, na huśtawce, samochodzikami, bieganie, zabawa w chowanego, wycieczka na plażę i ... naśladowanie starszego kuzyna. Kuba przewrócił się na rowerze i oczywiście wygłupiając się wołał o pomoc na co ciocia udawała pogotowie i szybko do niego biegła "na sygnale" a nasza córka co? Też tak chciała i nagle patrzymy a Weronika leży na ziemi i czeka aż po nią przyjedzie pogotowie ;)
Lenka za to cały pobyt grzecznie przespała w wózku na świeżym powietrzu a my miałyśmy czas na pogadanie - nawet brzuszek nie dokuczał naszej malutkiej :) Jacek zajął się grilem w tym czasie.

Bardzo miło spędziliśmy wspólnie czas, jest tam tak cicho i spokojnie aż chciało się zostać dłużej. Domek cioci znajduje się przy samym jeziorze, wokół którego biegnie ścieżka spacerowo-rowerowa, wokół jest las a do jeziora minutowy spacerek. Myślę, że wrócimy tam jeszcze z rowerami i Weroniką w foteliku na początek. Ciocia z Kubą robią sobie takie wycieczki rowerowe codziennie i mówi, że da się objechać całe jezioro.
Dziękujemy cioci za mile spędzony czas!
Na 21 wróciliśmy do domu, tak więc zostało nam już tylko spanie. Na kąpanie nawet nasz mały pływak (Weronika) nie miała siły.

Kochamy Was słonka!

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz