3 grudnia 2012

Grudniowo:)

Wczoraj wieczorem sypnęło śniegiem tzn. przyszła Pani Zima i posypała śniegiem by dzieci mogły na sankach pojeździć;)
Na sanki wprawdzie jeszcze zawcześnie ale zmarznąć już można na spacerze. Czekamy na więcej śniegu ... wypatrujemy go codziennie przyklejeni do okna.

Mamy już grudzień, jeszcze 3 tygodnie i święta. Pierwsze Bożenarodzenie naszej Lenki :) Myślimy już o prezentach, porządkach, o piernikach, ubieraniu choinki i wszystkim co ze świętami nam się kojarzy. Uwielbiam te święta, a święta z dziećmi to już w ogóle wspaniała sprawa.Czekam z niecierpliwością na czas kiedy wszyscy razem będziemy robić ozdoby choinkowe....

Lenka skończyła 4 miesiące, jest teraz taka spokojniutka, uśmiecha się do wszystkich, szuka kontaktu i ... pluje. Dziś się tego nauczyła i sprawia jej to wielką frajdę, gdy jej to wyjdzie. Nasze kochane słoneczko:)
Lenka jest bardzo "unormowanym" dzieciątkiem, jej komunikaty są bardzo jasne i czytelne. Wiadomo kiedy chce spać, jeść a kiedy domaga się zabawy:)

Weroniczka to mały rozrabiaka, wszędzie jej pełno. Śmieje się wgłos i prowokuje do śmiechu wszystkich. Nadal kocha swoje lale i misie, które tuli, bawi, przewija, karmi i z którymi śpi. Jest bardzo ruchliwą, wesołą i kochaną dziewczynką. Potrafi też jednak być uparciuchem, bardzo dużo rozumie i potrafi wykorzystać już swój rozumek i naszą niekonsekwentność. Tatusia ma oczywiście owiniętego wokół małego paluszka ale ja myśle, że to samo będzie z Lenką. Tatuś jest miękki przy swoich dziewczynkach:)

Mamy cudowne córeczki i dzięki nim jesteśmy na prawdę szczęśliwi!!!!

Kochamy Was słonka!

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz