23 grudnia 2012

Odwiedziny i jarmark, na który nie dotarliśmy

a to wszystko we Wrocławiu.

Chcieliśmy zabrać dziewczynki na jarmark świąteczny i przy okazji zrobić sobie wycieczkę, pospacerować i pobyć razem. Postanowiliśmy, że pojedziemy do Wrocławia - jest i jarmark i jest gdzie spacerować a do tego sporo znajomych, których można odwiedzić:)

W sobotę (15 grudnia) około godz. 12 wyjechaliśmy w kierunku Wrocławia. Dziewczynki prawie całe 2 godziny przespały więc jechało się bardzo dobrze. Tylko pogoda coś nie sprzyjała bo w połowie drogi zaczął padać deszcz:( Chyba nasz plan do końca się nie powiedzie.
Na 14 zajechaliśmy do cioci Ewy, wujka Piotrka i ich trzech smyków tj. Olka (5 lat), Majki (3 latka) i Lenki (3 miesiące).
Od samego początku Weronika szybko złapała kontakt z Majką i Olkiem, którzy na zmianę prowadzili ją za rączkę do swoich pokoi. Każdy chciał pochwalić się swoimi zabawkami :) Bardzo dobrze razem się bawili. A nasze Lenki leżały sobie spokojnie na macie zerkając na siebie. Jeszcze trochę a i one dołączą do zabawy.

Po jakiś 3 godzinach szaleństw nastąpiło zmęczenie materiału ;) i każdy wybrał zabawę samodzielną. Przynajmniej my mieliśmy troszkę spokoju i ciszy by spokojnie pogadać a najmłodsze towarzystwo mogło uciąć sobie krótką drzemkę.

Niestety o jarmarku i spacerze musieliśmy zapomnieć, deszcze był jeszcze mocniejszy. Ale to nic, miło spędziliśmy czas w towarzystwie Ewy i Piotrka. Odkąd mamy dzieciaki jakoś rzadko się widujemy ale obiecaliśmy sobie, że teraz będziemy się częściej odwiedzać.

Po 20 wyruszyliśmy w drogę powrotną. Dziewczynki znów szybko zasnęły, nawet udało się bez marudzenia zatankować samochód i zjeść po hamburgerze z Mc ;) Przed 23 byliśmy w domu, od razu spanie a rano pobudka dopiero po 9:)
Chyba częściej musimy na takie krótkie odwiedziny wyjeżdżać.

Odwiedzinowo:)





Kochamy Was skarby!

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz