7 stycznia 2013

Lenula na basenie po raz pierwszy:)

I wygląda na to, że nie ostatni. Nie było marudzenia, płaczu ani grymasu niezadowolenia. Wręcz przeciwnie, były uśmiechy, radosne pluskanie w wodzie i ogólne zainteresowanie co się wokół dzieje. Szczególnie piłki i inne dzieciaki przypadły jej do gustu.

Ze strony starszej siostry również nie było sprzeciwów, że tym razem musi poczekać na swoją kolej czyli tylko pół godzinki.

Karnet kupiony i od teraz mamy dwie rybki w domu:)

Dzisiaj stwierdziliśmy podczas kąpieli Weroniki, że ona to by w ogóle nie chciała z wody wychodzić, mogłaby tak siedzieć cały dzień byle tylko ciepłą temperaturę wody utrzymywać. Nie byłoby marudzenia, nudy, ... chyba musimy się nad tym głębiej zastanowić;)

Nie dawno razem z tatą i wujkiem była w nowo otwartym aquaparku w Rudzie Śląskiej (tata wygrał bilety za 1zł) i nie trzeba dodawać, że nie chciała stamtąd wychodzić. Pomogło przekupstwo, że za niedługo tam wrócą, tylko odpoczną w domku:)

A to nasza Lenka na basenie.

Aparat zaszedł parą, więc zdjęcie takie sobie. Tak się mała przygotowywała do wejścia do wody...


A tak się relaksuje...



Czekam grzecznie, aż moja siostra wyjdzie z wody...


Kochamy Was serduszka!

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz