24 czerwca 2013

Wróciliśmy!

Niestety, już jesteśmy w domu :( Dokładnie od wczorajszego wieczoru staramy się wrócić do rzeczywistości. A pomaga nam w tym pranie tego wszystkiego co zabraliśmy i przywieźliśmy, pogoda (znów leje) i odkurzanie naszych kątów.
No i trochę znów powiało nudą bo podwórko odpada a dzieci chcą na papa - jak to mówi Weronika.

Oprócz rzeczy przyziemnych przekopujemy się przez masę naklikanych zdjęć. Zbieramy siły i szykujemy się do pracy :( Tam trochę odpoczniemy, w końcu ;) Ja idę na pierwszy ogień bo już jutro czeka mnie powrót do pracy.

Podsumowując nasz wyjazd .... było cudnie! Mimo dwójki maluchów udało się trochę zobaczyć, odpocząć i  nacieszyć się sobą. Niekiedy było też męcząco bo dzieci dokazywały ale i tak warto było. Byliśmy razem i to najważniejsze!

Był to nasz pierwszy wyjazd z dwójką, na dłużej. Wszystko załatwialiśmy sami i mimo obaw innych wszystko było w jak najlepszym porządku. Nikt nas nie oszukał, hotel był, samolot też doleciał nie tylko tam ale i z powrotem. To w odpowiedzi na te pytania "i jak, i jak było?"

Pomijając rodzinę i znajomych, którzy dopytywali czy nam się chce z takimi małymi dziećmi gdzieś włóczyć to na miejscu też spotykaliśmy się z podobnymi opiniami. Niektórzy dziwili się i podziwiali a inni dziwili się i pytali po co? Nie lepiej w ogródku, przy domu?
A my przecież do Hiszpanii tylko, tej co tyle ludzi obiera za cel swoich wakacji.

Pozytywnych wrażeń było zdecydowanie więcej. Szczególnie Hiszpanie głaskali, częstowali i zagadywali do naszych dziewczynek. Wspomnę, że nie poruszaliśmy się tylko w okolicach hotelu, gdzie rodzin z dziećmi było więcej. Nie podróżowaliśmy (tym razem) wynajętym autem a pociągiem, autobusem, metrem, w wózku, w chuście i o własnych nogach. Całe dnie nie spędzaliśmy na plaży a staraliśmy się aktywnie spędzać czas, choćby spacerując. Nasza Lena była początkowo najmłodsza wśród maluchów, dopiero później zaczęły się pojawiać maluszki w podobnym jej wieku. Może to wina terminu naszego wyjazdu? Jednak dzieciaczki te spotykaliśmy tylko przy hotelu,
w wózkach na plaży bądź promenadzie. Na placach zabaw tych w strefie nie hotelowej ... rzadko :(

A co zobaczyliśmy to już następnym razem ....

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz