14 lipca 2013

Atrakcje Santa Susanny - i to nie tylko plaża.

Do Barcelony na pewno jeszcze wrócimy, bo to co teraz udało nam się zobaczyć to zdecydowanie za mało.

Weronika jeszcze w nocy przez sen opowiadała nam o metrze, jak to trzeba zejść, skasować bilet, zjechać windą .... Na śniadaniu nadal była w transie metrowym ;)

Przeszliśmy całą Santa Susanne nie jeden raz na pewno a i zahaczyliśmy o pobliskie Malgrat de Mar. Spacery umilaliśmy sobie pysznymi lodami i zabawami na placach zabaw.
Dobre dwie godziny bawiliśmy się wszyscy razem na jednym z nich, gdzie stoi ciuchcia. Żar lał się z nieba a my w cieniu bo w ciuchci jechaliśmy albo nad morze albo w góry :) Maszynistą była mama, reszta załogi pasażerami :) To był ulubiony plac zabaw naszych maluchów. Nie wiem czy innych także ale często cała ciuchcia była nasza .



Oczywiście wszędzie można było spotkać zabawki na żetony ...


Za strefą hotelową kierując się w górę Santa Susanny (ale jeszcze nie na samej górze) jest placyk a na nim fontanny, takie co to z znienacka strzelają wodą w górę. Po placyku tym można biegać i próbować uniknąć wodnej kąpieli. Bardzo przydaje się strój kąpielowy bądź rzeczy na przebranie ;) Weronika pobiegała w tą i z powrotem, piszczała z radości i ... musieliśmy ją wyciągać siłą by wrócić na kolację. Suchej nitki to nikt by na niej nie znalazł. Następnym razem wzięliśmy strój kąpielowy dla niej.

Fontanny :)


Wielkim plusem tych wodnych szaleństw było szybkie zmęczenie młodego organizmu;)  Po kolacji już nawet siły brakło na mini disco :)

Niewątpliwą atrakcją Santa Susanny jest ciuchcia turystyczna - o nie już pisaliśmy a także plac zabaw na plaży (otwarty dopiero od lipca).

Santa Susana to typowa turystyczna miejscowość, której główną atrakcją jest plaża i tutaj skupia się głównie życie wakacyjne - m.in. różnorakie gry na plaży, knajpki, bary nawet restauracje a także place zabaw oraz wycieczki statkami turystycznymi do pobliskich miejscowości.

Ma także deptak, w sumie dwa - jeden wzdłuż plaży naszczęście niezagospodarowany różymi "pamiątkami wakacyjnymi" a drugi wzdłuż głównej ulicy - bardzo zagospodarowany. Spacer tym drugim może męczyć za którymś razem ale to tam są te pyszne lody.

Wieczorem to właśnie na tym deptaku toczy się życie - pojawia się jeszcze więcej straganów i ludzi. Mimo tego gwaru nie raz skusiliśmy się na taki wieczorny spacer - o inne atrakcje na które można się wybrać z dziećmi ciężko wieczorem.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz