2 września 2013

Wróciliśmy :)

Po przeszło dwóch tygodniach lenistwa wróciliśmy do domu. A gdzie byliśmy ?
Odpoczywaliśmy na wsi korzystając z okazji, że babcia Ela wyjechała wzięliśmy kilka dni urlopu (w pozostałe dni wspomagał nas w opiece dziadek i babcia Ewa) spakowaliśmy kilka (?) toreb i pojechaliśmy.

Pogodę przez większość czasu mieliśmy cudnie wakacyjną. Do domu uciekaliśmy chować się przed słońcem tylko i przygotować coś do jedzenia.

Dziewczynki nam się wyszalały z kuzynkami i kuzynami, wybiegały, wyskakały, nawdychały trochę świeższego powietrza niż u nas i wybawiły na całego. A my? Trochę odpoczywaliśmy (na tyle ile się da przy dwójce maluchów), grillowaliśmy z rodzicami kuzynowstwa naszych dzieciaków, siedzieliśmy w altance do późnych godzin wieczornych i cieszyliśmy się sobą z radością patrząc na nasze dzieci :)

Udało nam się także zrobić dojazdowo remont w naszym mieszkaniu.

Byliśmy też razem nad jeziorem - grill u cioci Eli, na lodach kilka-kilkanaście razy, na nowych placach zabaw, na wycieczkach rowerowych i w zoo :)

A co nowego?

Nasza Lenula zaczęła chodzić!!!! A Weronika jest już przedszkolakiem, od dziś dokładnie :)

Od kilku dni Lenka doskonaliła swoje chodzenia aż któreś dnia ruszyła poprostu przed siebie. Tak więc, mamy już dwójkę chodzących a za chwilę biegających dzieci. Jest fajnie :)

Weronika rozpoczęła swoją edukację przedszkolną. W piątek byłyśmy na dniu otwartym a dziś już była tam pełny dzień, i to bez mamusi. Jak się okazało to my bardziej przeżywaliśmy ten dzień niż ona:(

Sama dała rączkę pani i poszła razem z nią do sali. Mama dostała buziaka i papa na pożegnanie. Żadnych łez nie było (jakoś mama wytrzymała;)). Przyszliśmy po nią we trójkę i wtedy poszły łzy, i to dużo. Szybko jednak je załagodziliśmy i nadal chce iść do przedszkola. Ciężki to był dzień, dla mamy na pewno bo nie wiedziała co się dzieje z jej małym skarbem.

Teraz postaram się nadrobić nasze zaległości.

Kochamy Was skarby!

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz