18 stycznia 2014

Leniwa sobota, leniwy weekend ...

Dzisiaj będzie krótko ;)

Lenistwo nas dopadło i to całą czwórkę na raz!

Zamiast na wycieczkę (nie będę zdradzać na razie jaką, wybierzemy się za tydzień) poszliśmy na spacer ... po osiedlu. Weronika w chuście, Lena w wózku a rodzice o własnych siłach (i oby jak najdłużej:) ).

Zamiast późnopopołudniowego pieczenia babeczek zdzwoniliśmy się z wujkiem Markiem i zaprosiliśmy go z rodzinką do nas :)

Trochę tego "zamiast" było ale z lenistwa nie napiszę więcej. Dobrze, że mieszkanie wymagało tylko odkurzacza bo więcej mi się i tak nie chciało.

Niech będzie .... ZAMIAST tego wszystkiego innego mieliśmy dzień z książeczkami, pomysłowymi zabawami dziewczynek - Weronika wymyślała a Lena naśladowała. Na szczęście udział rodziców nie był warunkiem koniecznym, tak bardzo ;) Dziewczyny chyba wyczuły nasze lenistwo bo nawet one były za leniwe na marudzenie ;)

A jutro.... a jutro wybieramy się w odwiedziny do cioci Sabiny, wujka Roberta i 6-latka Tomka. Sabina to moja ukochana i najlepsza kumpela jeszcze za czasów liceum. Z rok się nie widziałyśmy, a nawet więcej (Leny jeszcze nie było z nami) więc fajnie będzie spotkać się i pogadać.

Miało byc krótko ... a z soboty zrobiła się niedziela ...

Kochamy Was skarby!

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz