8 stycznia 2014

Sylwester

Już prawie połowa stycznia a my wspominamy jak witaliśmy nowy rok :)

Jak już pisałam byliśmy na domówce u mojego brata czyli wujka Marka. No i u cioci Kasi też, no i teraz to jeszcze u Szymusia.

Chyba już wyrośliśmy z wielkich balów choć nie powiem, że w tym roku mnie ponownie ciągnęły. Kiedyś co roku witaliśmy nowy rok właśnie tak ... jacy byliśmy młodzi ....że nam się chciało ;) Mężulka niestety nie ciągnęły.
Dostaliśmy zaproszenie od Kasi i  Marka by z nimi spędzić tę dzien i wieczór.

Zaproszenie bardzo chętnie przyjęliśmy, ja marzenie o balu odłożyłam na następny rok i pojechaliśmy się bawić.

Nie żałuję, było bardzo fajnie. Śmiechu i rozmów odbyliśmy bez liku, byliśmy we Wrocławiu, Gdańsku i Krakowie ale to już dzięki tv ;) A nawet ustaliliśmy wspólne plany wakacyjne :)

Dziewczynki wyskakały się, wybawiły i .... grzecznie poszły spać. Lena do dziadków a Weronika zasnęła w pokoju obok.





Spaliśmy u babci Eli zWeroniką a Lenka została u babci Ewy. Rano pospaliśmy aż do 8, nasz ranny ptaszek o imieniu Weronika pozwolił nam na aż tak dłuuuugi sen :(

Czas zacząć Nowy Rok ...

My zaczynamy od imprezy imieninowej dziadka :)

Kochamy Was skarby najdroższe!

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz