27 stycznia 2014

Z górki na pazurki ...

Śniegiem posypało więc nareszcie mogliśmy wyciągnąć sanki!

Zaraz obok naszego bloku mamy super górkę, odpowiednią do zjazdów na sankach więc po powrocie z pracy i po obiadku zakładamy kombinezony, czapy oraz rękawiczki i ruszamy na sankach pozjeżdżać.

Weronika już ze śniegiem obeznana i coraz bardziej on ją cieszy. Dla Lenkki to taki pierwszy świadomy śnieg. Jak na razie bardziej ją cieszą dzieci na sankach niż samo na nich jeżdżenie. Za to zbieganie z górki
z jednym z rodziców jak najbardziej jej pasuje. Buźka roześmiana od ucha do ucha wtedy.

Dziewczynki, szczególnie Weronika mogłaby tak jeździć i jeździć na tych sankach, my jednak ... czujemy zimno i jakoś udaje nam się nasze panny zawsze przekonać do powrotu do domu. Jednak łatwo nie jest ;)

Trochę śniegu, mała górka i tyyyyyle radości :)

Zdjęcia niestety kiepskiej jakości. Mama ma nowy aparat jednak za zimno było aby szukać ustawień ;)

Nasza mała górka w środku miasta. Nie trzeba jechać w góry by dzieci mogły się wyszaleć:)


Dziewczynki na śniegu.


Teraz to pewnie dopóki śnieg nie stopnieje to tak będziemy spędzać popołudnia. Już czuje to zimno ;) No ale co się nie robi by dzieci były zadowolone.....

Kochamy Was skarby!

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz