10 lutego 2014

Odwiedzanie, świętowanie i ... nic nie robienie :)

Tak ostatnio wyglądają nasze dni i dobrze nam z tym.

Za oknami mamy wiosnę więc na spacerki też chodzimy ale nie zadługie niestety bo Lenka coś nam się rozkłada a w planach mamy basen, pewne sobotnie wyjście na "kinderki" do Sosnowca no i chrzciny w przyszłą niedzielę Szymka więc musimy być zdrowi.

No to odwiedzamy kuzynki, kuzynów (a tych ostatnio nam przybyło - bliźniaki cioci Moniki i wujka Artura - Kamilek i Dominik), koleżanki i kolegów z piaskownicy też odwiedzamy:) My też jesteśmy odwiedzany, co bardzo lubimy :)
Tak więc domowe mini przedszkole kręci się na całego! Pogoda płata nam figla i chyba niedługo przeniesiemy się na zewnątrz z całym przedszkolem.

A w sobotę świętowaliśmy przyszłe (a dokładnie dzisiejsze) moje urodziny czyli mamy. Weroniczka jak rzadko fajnie sama potrafiła się zabawić dłuższą chwilę. Była najstarsza z dzieciowego towarzystwa więc sytuacja ją do tego zmusiła ale była dzielna bo nawet nas wciągała na dosłownie chwilkę do zabawy by jej tylko coś pomóc a później już nam dziękowała za współpracę;)

I tak nam mijają kolejne dni.

Tak leniwie całkiem nie jest bo teraz na głowie już budowa, z którą za niedługo ruszamy pełną parą. Kilka rzeczy jeszcze do pozałatwiania zostało więc to głównie zajmuje nam sporo czasu.

Kochamy Was słonka!

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz