12 kwietnia 2014

Dobrze nam znany i lubiany ...

... plac zabaw na MOSiR-ze oczywiście.

Kiedy tata zajęty, a ostatnio dość często pakujemy łopatki, grabki, wiaderka i inne niezbędne zabawki do piaskownicy oraz małe przekąski i ruszamy na plac zabaw.

Wokół mamy spory wybór takich miejsc w tym jest kilka naszych ulubionych na które często wracamy. Jednym z nich jest właśnie ten zlokalizowany na MOSiR-ze.

Na "dzisiejszą" wycieczkę wybieramy się na rowerkach. Weronika na biegowym a Lenka na 3-kołowym. Razem z nami idą dwie ciocie i Beniamin :) Lubimy takie eskapady na place zabaw w większym gronie - jakimś dziwnym trafem, gdy są inne dzieci wokół to nóżki nie bolą tak szybko i można biegać oj długo, iść też można na własnych nóżkach, nie mówiąc już o jeździe na rowerkach. A czas na placu zabaw spędzony na wspólnej zabawie ... bardziej męczy ;) To chyba przez to ciągłe bieganie za sobą i naśladowanie się we wszystkim.

Mamy nawet kilka zdjęć z takiego wypadu. Zdjęcia kiepskiej jakości bo mama już nie miała jak zabrać kolejnego balastu.








W tym sezonie to chyba sporo tych placów zabaw zwiedzimy :) Ale to też nie lada wyprawa ;)

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz