4 sierpnia 2014

:)

We Wrocławiu byliśmy pełne 4 dni a spisanie tego co udało nam się tym razem zobaczyć i czym zachwycić zajmuje mi duuużo więcej :(

No ale to ta pogoda .... brak czasu nawet na zakupy. 

Póki jeszcze słońce świeci (już może nie tak intesywnie) korzystamy z każdej okazji by pobyć razem, bardziej aktywnie.

I tak byliśmy na odpuście na Nikiszowcu a dziś właśnie wróciliśmy z górskiego wypadu w Beskid Żywiecki.

Dziewczynki po raz pierwszy spały pod namiotem i były tzn. są nadal zachwycone taką formą wypoczynku :) 
Co tu dużo pisać ... wracać nie chciały do domu!

Było fantastycznie ! 

Najfajnieszy wypad w góry, ever! Pewnie dlatego, że mogliśmy z bliska i to całe 24 h na dobę pobyć z naszymi dziećmi, zobaczyć jak się bawią (i to sporo ze sobą), cieszą i zachwycają tym co dla nich nowe. 


Brak komentarzy:

Prześlij komentarz