18 sierpnia 2014

Wielkie przygotowania

Wielkie bo dla nas jest to pierwszy wyjazd w większym składzie ;) - 2 auta, 5 osób dorosłych i czwórka dzieciaków (10 miesięczniak, dwulatek, prawie czterolatek i czternastolatek).

Trzeba tego trochę przygotować (trasa, co zabrać a czego nie), ustalić szczegóły - gdzie i kiedy, zgrać wszystko i wszystkich by ... zadowolić większość.

Trochę na ten dłuższy urlop przyszło nam w tym roku czekać bo budowa (już stoi!), bo trzeba zgrać urlopy wszystkich, bo weselicho (o tym kiedy indziej), bo inne już zaplanowane i obiecane wypady ... ale udało się! 

Jak nic nie stanie (oby, nie) na przeszkodzie w sobotę około 22.00 ruszamy :) 

A gdzie ruszamy?

Nie będe pisać szczegółowo bo jest to wyprawa tak zwana "w ciemno" i nie wiadomo co wypali a co nie - plan bardziej szczegółowy oczywiście jest. Do tego jeszcze mega nieprzewidywalne dzieciaki (te młodsze oczywiście). Tak więc nasza trasa w dużym ogóle wygląda tak:

Słowenia - 4 dni
Chorwacja - 8 dni
Bośnia i Hercegowina - 3 dni
Austria - 2 dni

Dlatego w takiej kolejności bo w takiej mamy zaplanowane te państwa.

Teraz tworzą się listy, podlisty z tym o czym trzeba koniecznie pamiętać. Dziewczynki powoli wybierają zabawki głównie te plażowe i do auta - minimalizm na szczęście rządzi! Mama też szykuje kilka "niespodzianek" jak znudzenie będzie brało górę - jak znajdę chwilkę opiszę szerzej o co chodzi.

Większe zakupy zrobione to teraz tylko załączać pralkę a później żelazko i jeszcze kilka, kilkanaście innych czynności i w drogę ;) 

To będzie nasza pierwsza dłuższa podróż samochodem z dwójką maluchów na pokładzie dlatego bardziej tym razem skupiam się na aspektach logistycznych naszego wyjazdu i oprócz "niespodzianek" szykuję także nasze stare sprawdzone sposoby wyjazdowe m.in. woreczki strunowe - idealne na małe przekąski, pozwolą pojeść i zabawią (otwórz - zamknij).

Mniej czasu tym razem poświęcam na przeglądanie przewodników bo ich poprostu tym razem nie kupiłam - glównie ze względu na brak czasu na ich czytanie :( Główne informacje czerpię z internetu - relacje, strony poszczególnych państw oraz strony biur informacji turystycznych miejsc, które planujemy odwiedzić.

Przewodnik po Austrii jedynie mam i gdzieś południowej Chorwacji no i mapy drogowe tych odwiedzanych państw i Europy. Mapy kocham od zawsze więc mam nawet takie, które pewnie OBY się kiedyś przydały :)

Tak, mąż ma GPS i ma ... gdzieś moje mapy ;) ale one jadą z nami, to pewne.

Wracam do ... tworzenia listy.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz