13 września 2014

Krótka rozgrzewka rowerowa

Dawno już nie jeździlismy na rowerze i to z różnych względów - pogodowych, czasowych ... a i pewnie z lenistwa. 

Ostatnio jak tylko widziałam gdzieś, gdziekolowiek rower ( jeżdzący, stojący czy leżący ) to bardzo mi brakowało tych naszych małych wycieczek rowerowych.

No i w tę sobotę udało się! Wyrabliśmy się na rower. Dziewczynki także nie mogły się już doczekać i to tak bardzo, że same wstały już po 7. 

Zebraliśmy się i pojechaliśmy (pierw autem) do babci Eli, u której to garażują nasze rowery. Jako tako doprowadziliśmy je do użytku, zapakowaliśmy co trzeba i ruszyliśmy.

Cel - w sumie celu konkretnego nie było. Jedynie rozruszanie się i nabranie chęci na kolejne wycieczki. 

I stało się - cel został osiągnięty! 

Wybraliśmy trasę przez las więc jechało się bardzo przyjemnie. 


Już chyba stały punkt naszych wycieczek rowerowych - najlepsze chyba miejsce widokowe na podglądanie samolotów w locie.


W lesie bardzo wyraźnie już widać, że jesień się zbliża.



Przerwa na drugie śniadanie. Lenka oczywiście resztę musu musiała ;) wylać na siebie.






Cała nasza dzisiejsza trasa to tylko 15 km ale to nam wystarczyło by się rozruszać.

Jak tylko opanuje Endomondo to wkleję mapę z naszych wycieczek. Na razie jest tak, dzięki małemu kombinowaniu ;)

To pierwszy etap naszej dzisiejszej trasy: 9,57 km; 1g:08m.


Po przerwie ruszyliśmy w drogę powrtoną, jednak po jakimś czasie załączyliśmy dopiero aplikację.

Drugi etap naszej dzisiejszej trasy wyglądał tak: 5,76 km; 0g:29m




Brak komentarzy:

Prześlij komentarz