20 października 2014

Łapkami malowane

Mój pomysł na tę zabawę był trochę odmienny od wizji i wyobraźni moich córek. Jednak najważniejsza jest dobra zabawa a tego było pod dostatkiem :)

Już jakiś czas temu kupiłam w naszym pobliskim sklepie papierniczym (uwielbiam takie sklepy!) wielki zielony arkusz papieru z myślą użycia go podczas twórczej zabawy, jak tylko pogoda spłata nam figla.

I nastał ten dzień.

Oprócz arkusza potrzebowaliśmy farbki oraz nasze kciuki.


Mój pomysł polegał  na odciskaniu naszych kciuków małych i dużych umoczonych w farbie na tym arkuszu
a kiedy wszystko by wyschło kredkami mieliśmy domalowywać łapki, nóżki, oczka i buźki naszym kciukom.
I wten sposób miała powstać cudaczna rodzinka kciukowych ludków :)

Tak miała wyglądać nasza zabawa wyglądała jednak troszkę inaczej :)


Weroniczka odciskała swoje kciuki a Lenuś jak to dwulatek nie tylko kciuki ale całą łapkę. I jeszcze byłoby ok, ale nasza Lenuś później mazała w tym swoich odbitkach całymi rączkami :) Więc każda robiła co innego.


Zabawa jednak była wspaniała i nikt nikomu w paradę nie wchodził. Kartka duża to i zabawa długo trwała. 
A później wspólna praca dumnie zawisła na regale!



Malowanie łapkami jest świetną zabawą i u nas doskonale się sprawdza, nie tylko na tak dużych arkuszach. Jest ona łatwa do zaaranżowania, nakłady finansowe przy niej znikome, jest świetną bazą do innych zabaw twórczych i do tego .... zajmuje czas maluchom  i ćwiczy ich rączki oraz wyobraźnię :)

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz