24 listopada 2014

Książki tu, książki tam ... książki wszędzie


W przedszkolu mojej córki na kilku tablicach, gdzie prezentowane są prace dzieci można przeczytać dwa bardzo mądre zdania "Jeśli chcesz aby Twoje dziecko było mądre czytaj mu książki. Jeśli chcesz aby Twoje dziecko było genialne czytaj mu więcej książek".



Oczywiście dla każdego rodzica Jego dziecko jest genialne od samego dnia narodzin :) Zależy nam jednak aby także otoczenie miało podobne zdanie o naszym potomku a więc ... czytajmy mu, czytajmy z nim i czytajmy przy nim!

Chyba nikogo nie trzeba przekonywać, że jednym z mnóstwa innych powodów dla których warto czytać jest rozwijanie wyobraźni dziecka.

Dla mnie WYOBRAŹNIA to słowo klucz na wszystkich płaszczyznach życia - od zabawy, przez bezpieczeństwa po naukę przez duże N.

Sięgajmy zatem po książki - wypożyczajmy, wymieniajmy, kupujmy.

Moje dziewczynki bardzo lubią wspólne czytanie ich książek. Mają już swoje ulubione pozycje, do których wracamy każdego dnia.

Po książki sięgamy kilka razy w ciągu dnia - sobotnie i niedzielne poranki rozpoczynamy od wspólnego czytania jeszcze w naszym łóżku, popołudniami często przeglądamy książki, przed snem na czytaniu spędzamy prawie godzinę.

Biblioteczka dziewczynek rośnie swoim tempem ale, że na bank mama ani tata nie napadli (w sumie nie wiem dlaczego jeszcze nie;) ) to raz na miesiąc odwiedzamy bibliotekę skąd wracamy z 5 egzemplarzami. Ta ilość nam wystarcza by w czasie miesiąca ze 100 razy sięgać po te książki, przeczytać i zwrócić.

Polecamy wyjścia do biblioteki z maluchami. Można tam znaleźć bardzo ciekawe już trochę starsze książki a także te nowsze pozycje. Miłość do słonia Elmera i myszki Tupcia Chrupcia oraz do wierszy p. Wandy Chotomskiej narodziła się właśnie dzięki bibliotece.

A dlaczego ja o tych książkach ?

W sobotnie popołudnie wybraliśmy się na Targi Książki w Katowicach. Przyznam, że spodziewałam się większej "imprezy" z większą ilością stanowisk i wydawnictw. Jednak nasze ukochane Zakamarki były a wyjazd był pod dzieci więc wróciliśmy zadowoleni i ... z trzema nowymi książkami.


Myślę jednak, że każdy mógł coś dla siebie wybrać - były książki nie tylko  nowe ale także używane.


Był także kącik dla dzieci, gdzie dziewczynki troszkę się pobawiły a później razem poszliśmy wybierać książki. Wyboru dokonały same, my tylko płaciliśmy :)

Wybory Weroniki i Lenki :

1. Mela na rowerze - Eva Eriksson -> wybór Lenki
2. Ładnie, Bolusiu! - Barbro Lindgren, Olof Landstrom -> wybór Weroniki
3. Mały Gruffalo - Julia Donaldson, Axel Scheffler -> wspólny wybór

Od soboty nie pamiętam ile już razy przeczytaliśmy, obejrzeliśmy każdą z książek. Hitem okazał się Gruffalo :)

Zdjęcia z telefonu.


Brak komentarzy:

Prześlij komentarz