18 stycznia 2015

Do Zoo zimową porą ...



Pora zimowa podobno tak ale na pewno nie aura. Przez szarość oraz  porywisty wiatr pogoda tego dnia bardziej przypominała jesień niż zimę.


Wiatr nas jednak nie przeraził, kolory otoczenia także nie i tak jak planowaliśmy wybraliśmy się do chorzowskiego zoo by odwiedzić zwierzęta - te, które w sen zimowy nie zapadły, i zobaczyć tamtejszą szopkę.


Do odwiedzin ogrodu zoologicznego dzieci przekonywać nie musieliśmy ponieważ lubią zwierzęta - to były nasze jak dobrze liczę 4 odwiedziny chorzowskiego zoo w składzie czteroosobowym mimo tego, że tak blisko mamy tylko 4.


Jednak myślę, że teraz będziemy częściej tam zaglądać bo widzimy zmianę z jaką dziewczynki interesują się zwierzętami. Weronika zadawała mnóstwo pytań co do ich pochodzenia, na ulubionym posiłku kończąc. To były nasze najzimniejsze odwiedziny a spędziliśmy tu więcej czasu niż podczas wcześniejszego pobytu.


Szczególną sympatią Weronika obdarzyła lwa a Lenka żyrafę.

A to wspomniana szopka. Zwierzęta są przed.

2 komentarze:

  1. Zaczynam swoje blogowanie i "po nitce o kłębka" dotarłam na Twój blog, oczywiście jak i inne blogi, które mnie pasjonują nie mam na tyle czasu aby przeczytać je chociaż pobieżnie....ale po kilku postach widzę, że chyba mieszkasz gdzieś niedaleko....szukałam informacji i nie znalazłam....ja jestem z czeladzi...

    OdpowiedzUsuń
  2. To bardzo blisko, ja z Piekar Śląskich. Pozdrawiamy!

    OdpowiedzUsuń