6 stycznia 2015

Domek, dom ...

Nie wierzę, że już mamy nowy rok. Dopiero co przestawiłam się na 2014 rok a tutaj już 2015 nastał ;) Poprzedni rok zdecydowanie za szybko minął.

A jaki dla nas on był?

Tak patrząc wstecz ... to był to dla naszej rodziny dobry rok :) Tak, dobry. Nawet bardzo :) Mało skromnie ale tak właśnie myślę.

A jaki będzie ten? Tego nie wie nikt ... dla nas na pewno będzie pod znakiem "domu". Urządzania jego wnętrza oraz zagospodarowania przestrzeni wokół niego. Byśmy byli w nim .... po prostu szczęśliwi i u siebie:) Banał, ale wart zachodu!

Wszystkim Nam i wszystkim Innym życzę w nowym roku ....takich oczywistych banałów czyli tego czego sami pragniemy dla siebie i dla swoich bliskich! Siły, wiary i konsekwencji w spełnianiu swoich marzeń!

A miało być o domkach ...

Domkami dla lalek Mikołaj obdarował dziewczynki w tym roku, które od pierwszej chwili stały się hitem wśród zabawek Weroniki i Lenki.

Domek już wcześniej często brał udział w naszych zabawach. Były to domki robione przez nas ale świetnie spisywały się w swojej roli.

Domek zrobiony z pudełka po pieluchach.


Domek zrobiony z pudełek po butach.


Zabawa przy "budowie" równie udana jak po.

Stąd zrodził się nasz pomysł domku jako prezentu mikołajkowego. Chyba bardziej niż dziewczynki nie mogliśmy się doczekać aż odpakują prezenty :) Udało się - były zachwycone! 


Jednak nie tylko dziewczynki mają frajdę z zabawy domkami. Mama również :) Razem bawimy się, wymyślamy co by można było zrobić małej rodzince do domu i realizujemy nasze pomysły.

Z filcu wycięłyśmy dywaniki, obrusy, z nieużywanej pieluchy tetrowej ręczniki a z modeliny zrobiłyśmy zabawki dla dzieci - piłkę, klocki, samochodzik,  do kuchni - kubeczki, talerze, miseczkę dla dzidziusia, łyżkę, czajnik, dzbanek, garnek a nawet patelnię. Mamy nawet telefon!

Po zrobieniu danej rzeczy modelinę utwardzaliśmy w piekarniku.


Pomysłów mamy coraz więcej więc akcesoriów będzie przybywać :)

Radio z klocjów i plasteliny.


Świetna zabawa dla całej rodziny - polecamy!


Weronika i Lenka także razem wspaniale się bawią domkami. Obserwujemy je z J. i nadziwić się nie możemy jak te nasze maluchy potrafią obserwować nas rodziców czy dziadków wcielając swoje obserwacje w zabawę. Patrzymy na siebie i pytamy "ja naprawdę tak robię?" ;)

Odwiedzają się nawzajem (najpierw dzwonią by się umówić na spotkanie!), gotują, opiekują się dziećmi, chodzą razem na plac zabaw i razem przemeblowują swoje domki ( przynajmniej raz na dzień ).

Domki sprawdziły się jako prezent dla naszych dziewczynek. Zanim  jednak je kupiliśmy (każda ma swój) przejrzałam tysiące domków, nie raz dziadek zabierał się do ich robienie ale na końcu ... wkroczył tata i powiedział, że to ma być domek kolorowy dla dzieci, nie żadna półka czy coś w tym stylu. I razem wybraliśmy te - teraz  jak na nie patrzę jestem zadowolona z wyboru :) Dziewczynki również - a o to chodziło!

A to nasz dom.


Zastanawiałam się czy tutaj umieszczać wpisy o nim, o naszych zmaganiach z budową a teraz urządzaniem go. I zdecydowałam, że będę to robić co jakiś czas tutaj. Blog jest naszym pamiętnikiem, gdzie spisuję naszą codzienność i nie tylko, ku pamięci naszej. Fajnie będzie kiedyś poczytać i o tym, bo to będzie nasza codzienność. Tego roku na pewno.

Mam nadzieję, że czasu i pieniędzy wystarczy także na wycieczki, bo to lubimy najbardziej :)

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz