3 lutego 2015

Na niepogodę


Kiedy pogoda nie sprzyja spacerom, kiedy dzieci znajomych chore, kiedy dość mamy zabaw w domu, ... kiedy nie mamy innego pomysłu na dzień wolny z dzieciakami szukamy  jakiś ciekawych form spędzenia tego czasu razem.

Jednym z naszych pomysłów są sale zabaw - kilka ich w okolicy mamy choć nie koniecznie tej najbliższej. Tego dnia wybraliśmy salę na której jeszcze nie byliśmy czyli Krainę Czarów w Katowicach - więcej tutaj.

Jak wskazuje nazwa mamy tutaj do czynienia z Alicją z Krainy Czarów a więc aby wejść na salę musimy przejść na drugą stronę lustra ;) Oprócz bajkowych akcesoriów takich jak norka królika można tam znaleźć baseny z kulkami (oddzielna część dla maluszków), zjeżdżalnie, labirynt, domek - grzybek, ścianka do wspinania, .... i sporo zabawek. Jest także kawiarnia, gdzie rodzice mogą odpocząć przy kawce bądź herbatce. 

Bardzo nam się tutaj spodobało więc nie była to na pewno nasza ostatnia wizyta w Krainie Czarów. Dziewczynki były bardzo zadowolone i ciężko nam było je wyciągnąć stamtąd. Udało się pod obietnicą szybkiego powrotu :) 


Nasza mała kucharka.


Dziewczynki świetnie razem się bawiły - Weronika oczywiście jak typowa starsza siostra pilnowała Lenki bardziej niż my ;)


Było sporo wspinania, skakania na trampolinie (na samym dnie norki królika) i biegania - czyli wszystko to za co lubię sale zabaw. Dzieci muszą tam używać swoich mięśni - z czym według najnowszych badań ostatnio u nas bardzo kiepsko.


2 komentarze:

  1. super:) to jest ta sala na bocheńskiego?też się tam wybieramy...ale czy faktycznie w tej kawiarni są takie przystępne ceny czy trzeba worek pieniędzy zabrać?

    OdpowiedzUsuń
  2. To jest na ulicy Zawiszy Czarnego. Jeśli chodzi o ceny to myślę, że takie jak wszędzie w podobnych miejscach. Sami jednak nie korzystaliśmy z kawiarni. Dwoje maluchów = dwoje rodziców potrzebnych do upilnowania jeśli chodzi o nasz przypadek ;)

    OdpowiedzUsuń