25 kwietnia 2015

Jedno pudło - wiele możliwości ;)

Jakoś ostatnio ciężko mi cokolwiek wyrzucić (to chyba dlatego, że muszę pozbywać się zbędnych wg J. rzeczy) dlatego zanim cokolwiek znajdzie się w koszu szukam dla niego nowego zastosowania, choć na chwilę ;)
I tak stało się właśnie z pudłem po dostawie wielkanocnych prezentów. Dziewczynki jeszcze spały a ja rozbrajałam pudło nożykiem i kombinowałam co z niego zrobić. I jakoś tak wyszło, że pomysły same się tworzyły - jeden po drugim.  Szczególnie gry z użyciem pudła.

Dzisiaj pokażemy dwa pomysły wykorzystania pudła do wspólnej zabawy. Najpierw nożykiem pozbawiłam pudło bocznych skrzydeł, taśmą klejącą podkleiłam to co mogło by nie wytrzymać naporu małych rączek i przystąpiłam do dalszych prac.

Pomysł nr 1 - rozegrajmy mecz 

Mazakiem symetrycznie po bokach wnętrza rozrysowałam bramki a na środku pudła punkt i boisko do gry było gotowe. 
Łyżki w rączki, zakrętka po wodzie za piłkę i można rozpoczynać mecz. Dalsze słowa zbędne ;)
 Dziewczynki od razu załapały o co chodzi i cały dzień męczyły tatę krótką rozgrywką ;) Polecam jako świetne ćwiczenie dla małych rączek.

Pomysł nr 2 - kto pierwszy do mety

Tradycyjna planszówka z zadaniami do wykonania czyli sam pomysł banalny. Gra już taka banalna nie jest bo można ją modyfikować w zależności od potrzeb. Wciągnęła na długo szczególnie Weronikę. 

Pudło stanęło do góry dnem, nakleiłam na niego czyste kartki papieru, rozrysowałam planszę składającą się z okręgów - co któryś z nich pokolorowałam na inny kolor, który oznaczał różne zadania do wykonania przez osobę stojącą na tym polu. Hmm ... trochę zagmatwałam ale wiadomo o co chodzi;) Dodatkowo do planszy zrobiłam ... drugą planszę z kolorami właśnie. Celowo nie rozpisałam jakie zadania kryją się pod danym kolorem by odpowiednio je zmieniać. Raz tematem może być matematyka a innym gimnastyka ;) 
I rozpoczynamy grę - ile oczek na kostce tyle kroków do przodu. A po drodze różne zadania do wykonania.
Pierwowzorem "naszej" gry była ulubiona planszówka dziewczynek - Grzybobranie :) Sama pamiętam jak grałam w nią godzinami z bratem. Świetna gra, która pomaga w nauce liczenia i jak większość gier uczy, że zasad warto przestrzegać. 

Na dziś to tyle. Jednak ani Weronika ani Lenka nie pozwalają mi pozbyć się pudła więc jeszcze pokażę kilka fajnych zabaw z jego wykorzystaniem :)

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz