27 kwietnia 2015

Teatrzyki, kukiełki, pacynki ...

Ten temat nadal interesuje nasze dziewczynki - o naszych wcześniejszych poczynaniach w tym temacie pisałam tutaj.
Był czas, że co wieczór mieliśmy dwa (niekiedy nawet i trzy) spektakle teatralne, gdzie głównymi aktorami były kukiełki bądź pacynki zrobione i ożywione przez Weronikę i Lenkę.

Popołudniami tworzyliśmy "aktorów" a wieczorami oglądaliśmy ich przedstawienia.
Kukiełki czy pacynki można zrobić z różnych materiałów - z rolek po papierze toaletowym, z kopert jak my poprzednio, z papieru, ze skarpet, .... - my tym razem wykorzystaliśmy kartki papieru
z wydrukowanymi postaciami, sztywną kartkę, kredki, patyczki (dziękujemy naszej pani doktor;)), nożyczki oraz klej.

Wcześniej wydrukowałam bohaterów bajki o Czerwonym Kapturku, których kolejno Weronika starannie wycięła. Wycinanie, malowanie oraz rysowanie jest piętą Achillesa mojej córki a do tego bardzo tego nie lubi robić. Poprzez zastosowanie różnych podstępów udaje nam się w domu ćwiczyć te umiejętności.
Kiedy wszystko było już wycięte dziewczynki pokolorowały jak umiały i jak chciały główne postacie. Następnie nakleiliśmy je na sztywną kartkę, wycięłyśmy kontury i przykleiłyśmy patyczki. Tym sposobem kukiełki były gotowe :)
I wtedy nastał czas przedstawienia :)

Mało kiedy pokazujemy nasze gry i zabawki kupione z różnych okazji jak i bez. Tym razem jednak zrobię wyjątek ;) Fajnym pomysłem na zabawę w teatrzyk, kiedy nie mamy czasu na wycinanie i klejenie jest gotowy zestaw dzięki któremu możemy przenieść się na scenę.
My mamy dwa takie zestawy - Teatrzyk Cieni oraz Teatrzyk kukiełkowy o Kopciuszku. Oba dość solidnie wykonane i zajmujące na długo dzieciaki. W skład zestawu wchodzą książeczki z opisem bajek - w Kopciuszki z podziałem na role gotowy scenariusz, w TC kilka opisowych bajek. 
Głównie Teatrzyk Cieni, ze względu na wiele postaci daje sporo możliwości zabawy przy wymyślaniu i odgrywaniu kolejnych scen.

W naszym domu jest to sprawdzony i bardzo rozwijający sposób na wieczorne zabawy. A do tego ja bardzo lubię obserwować i "podsłuchiwać" dziewczynki, kiedy same bawią w teatr.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz