23 maja 2015

Spacer w błocie i Leśny Park Niespodzianek


 
Nasz drugi dzień w Szczyrku przywitał nas deszczem. Jednak deszcz nam nie straszny bo mieliśmy kurtki przeciwdeszczowe, dziewczynki dodatkowo parasole i ich ulubione obuwie czyli kalosze ;) Wsiedliśmy zatem do auta obierając kierunek na Przełęcz Salmopolską by tam pospacerować. Drogą wielu zakrętów dotarliśmy do celu i wyruszyliśmy z parasolami w ręku na szlak.

Deszcz to raczej deszczykiem był więc dziewczynki lekko zawiedzione ;) Szlak prowadzący na Malinową Skałę był bardzo błotnisty więc sporo wysiłku kosztowało nas wszystkich by utrzymać się na nogach. W planach nie były dojście do celu bo obuwie zdecydowanie nie ta na takie wycieczki. Mimo to dziewczynki dzielnie maszerowały robiąc dłuższe przystanki kontemplując każdy listek i ... kałużę błotną. Nie był to lekki i czysty spacer dlatego po dwóch upadkach w błoto zawróciliśmy w kierunku auta by spacerować w jego okolicach, gdzie błota było mniej.
Do domu nam się nie śpieszyło więc zamiast z powrotem do Szczyrku pojechaliśmy przez Wisłę do Ustronia, do Leśnego Parku Niespodzianek.

Był tu już chyba każdy z naszych znajomych a my byliśmy tego dnia tutaj dopiero pierwszy raz. Moim zdaniem cena nie jest mała (24 zł dla osoby dorosłej, dziecko powyżej 3 lat 18 zł) - tym bardziej, że całego dnia tam raczej nie spędzimy. Z naszymi  dziećmi na pewno.
Mimo to uważam, że warto się tam wybrać - obejrzeć z bliska muflony, jelenie, żubry, dziki, sowy, orły i inne drapieżne ptaki. W parku jest także plac zabaw, który akurat Weronikę odciągał od zwierząt - jest sporo bezpłatnych urządzeń ale także wiele płatnych atrakcji. Jest także restauracja i mała gastronomia. Fajną atrakcją dla dzieci jest ścieżka z bajkami tzw. Aleja Bajkowa, gdzie po naciśnięciu przycisku można odsłuchać danej bajki i popatrzeć na ruszające się figurki. Więcej można poczytać na stronie parku.
O konkretnych godzinach można uczestniczyć w pokazach ptaków. Dziewczynki z wielkim zainteresowaniem oglądały kolejne sowy, orły i inne ptaki.
W parku spędziliśmy ok. 3 godzin - spacerowaliśmy, przyglądaliśmy się zwierzętom oraz ptakom, karmiliśmy sarny i stanęliśmy w oko w oko z jeleniowatym. Spacer po parku wymaga małego wysiłku bo do wielu miejsc jest pod górkę. Park opuściliśmy go w ostatniej chwili uciekając przed deszczem. Miały być jeszcze lody, jednak prawie do samego domu deszcz nas nie opuścił.
Spędziliśmy w Szczyrku niecałe dwa dni, bardzo leniwe dwa dni. Za to razem odpoczęliśmy i nacieszyliśmy się sobą a o to nam chodziło :)

Po więcej pomysłów i inspiracji na ciekawe i wartościowe wycieczki po Polsce zachęcam zajrzeć na blog Maluszkowe Inspiracje i dołączyć do akcji Podróże kształcą.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz