5 maja 2015

Zabawy z pudłem - kolejne :)


Pudło jest nadal z nami i ma się całkiem dobrze :) O jego możliwościach w wykorzystaniu podczas zabawy pisałam już tutaj. Dzisiaj przedstawimy nasze kolejne pomysły.

Segregujemy kolorowy makaron

Zanim jednak przystąpiłyśmy do tej zabawy zafarbowałyśmy nasz makaron w bardzo prosty i szybki sposób. Do miseczek włożyłam ok. 2 cm uciętej z rolki kolorowej bibuły a następnie wlałam do miseczek gorącą wodę. Troszkę zamieszałyśmy i mikstura do farbowania była gotowa :)
Tym sposobem można także farbować inne struktury - np. ryż lub masę solną. 
Do innego naczynia wypełnionego potrzebną nam ilością makaronu wlałyśmy kolejno kolorowe mikstury i ...
 ... niebieski makaron nie za bardzo nam się udał. Z turkusowej bibuły otrzymałymy jasny zielony a z granatowej ... bardzo blady niebieski. To jednak nie popsuło nam zabawy :)
Tak przygotowany makaron wsypałam do pudła. Dziewczynki otrzymały łyżki i zadanie do wykonania - posegregowanie kolorowego makaronu. Zajęte były dość długo :)



Golf domowy


Wstajemy z podłogi i gramy ... Nożykiem wycięłam w pudle otwory do których będziemy piłeczką celować. Z Lenką pokolorowałyśmy jedną ze ścianek pudła bo tak ... nam się podobało :) i wszystko było gotowe. Mamy akurat dziecięce plastikowe kije do golfa więc w tej zabawie wykorzystałyśmy je, jednak można także bawić się świetnie bez nich - tocząc małą piłeczką do celu.

Zapraszamy do przedszkola

Jedną z ulubionych wspólnych zabaw dziewczynek jest zabawa domkami z drewnianymi lalkami. Sama lubię się z nimi bawić w wymyślane przez nich domowe scenki. Często wtedy tworzymy "otoczenie" dla domków np. plac zabaw, prace mamy i taty czy basen. Tym razem zrobiłyśmy z naszego pudła przedszkole.
Najpierw powstał szkic ścian, następnie z klocków zbudowałam ściany i za pomocą taśmy klejącej przymocowałam je do ścianek pudła by były bardziej stabilne. 
Wyposażeniem naszego przedszkola zajęłyśmy się już wspólnie - powstały dwie sale dla dzieci, szatnia i dwie łazienki.
Dziewczynki wsiąknęły w tę zabawę na długo. Świetnie razem się bawiły, współpracowały i wymyślały scenki - Weronika z własnego przedszkolnego życia. 

I to by było na tyle jeśli chodzi o to konkretne pudło. Ostatnia rola pudła czyli przedszkole bardzo przypadła do gustu moim córkom i ... nie pozwalają mi go ruszyć. 

Czas rozejrzeć się za nowym pudłem ;)


2 komentarze:

  1. Mój synek jest wielkim fanem makaronów wszelkich, więc na pewno chciałby go od razu zjeść - bezpieczniej by nam było kupić makaron barwiony szpinakiem, itp. Pomysł przedszkole to jak mały domek dla lalek, a propos - byłam już prawie przekonana, że tylko my mamy w domu zwykłe plastikowe klocki, a tu proszę - jednak Wy też :). Gdzie nie wskoczę na bloga to wszyscy się chwalą klockami drewnianymi, wielkimi zestawami Lego, lub innymi fińsko-japońsko-niewiadomojakimi ;)
    Pozdrawiamy i gratulujemy pomysłów :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Dziękujemy :) Moje na szczęście już nie jedzą wszystkiego co widzą ;) Ale faktycznie bezpieczniej używać takich kupionych lub farbować naturalnymi barwnikami. Oj, mamy sporo klocków plastikowych - takich no name jak i WADERA. Drewniane również ale to chyba jeszcze nie ten poziom cierpliwości jeśli chodzi o moje dzieci, przy budowie różnych konstrukcji ;) Pozdrawiamy!

    OdpowiedzUsuń