26 czerwca 2015

Takie coś ;) Kulodrom by mama.


Tego dnia miał być spacer w asyście hulajnogi i rowerka biegowego do biblioteki, jednak tak lunęło jak tylko przekręciłam klucz w drzwiach, że musiałyśmy zostać w domu. Chęci do zabawy były tak znikome w związku z odwołanym spacerem, że już prawie skusiłam się by wyciągnąć jeden z prezentów na Dzień Dziecka.

I wtedy znów rolki po papierze toaletowym okazały się niezastąpione :) Do tego nożyczki, taśma klejąca, mała piłeczka, trzy głowy do kombinowania i świetna zabawa gwarantowana.
Efekty tej ciężkiej umysłowej pracy widać na zdjęciach :) Sporo było przy tym kombinowania i główkowania by odpowiednio ustawić rolkę i dobrze przykleić taśmą aby piłeczka mogła swobodnie się przemieszczać i trafić tam gdzie jej oczekujemy. Dawno tak intensywnie nie myślałam ;) 
Dziewczynki wciągnęły się w zabawę i szybko przejęły inicjatywę a ja byłam tylko siłą wykonawczą ich pomysłów.
Nikogo nie trzeba przekonywać, że zabawa typu akcja-reakcja świetnie ćwiczy wyobraźnię oraz rozwija umiejętność logicznego myślenia. A do tego uczy nieocenionej umiejętności cieszenia się z własnego sukcesu a także przyjmowania z pokorą porażki by doskonalić swój wynalazek.

Efekt wspólnej pracy cieszył wszystkich jeszcze przez kilka dni przed Dniem Dziecka. 

A kiedy dziewczynki dostały kulodrom nie mieliśmy wątpliwości, że trafiliśmy z prezentem :)

2 komentarze:

  1. obydwa pomysły są niezłe, ale ponieważ wiem jak zawodna jest taśma klejąca w pierwszej zabawie, zdecydowanie wybrałabym zestaw numer dwa :)

    a skoro nie udało się wtedy trafić do biblioteki... może zainteresuje Was mój konkurs z nagrodami książkowymi? - zapraszam :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Dziękujemy, skorzystamy na pewno :) Początkowo próbowałam kleić na plastelinę ale to był gorszy pomysł. Odpowiednia ilość taśmy nie była zła - wytrzymała kilka dni i w sumie sama ją później odklejałam.

    OdpowiedzUsuń