17 sierpnia 2015

Małe Pieniny z dzieciakami

Pieniny to moje pierwsze świadome zetknięcie z górami - pierwsze zdobyte szczyty, pierwsza fascynacja górami, pierwsza satysfakcja z własnych dokonań. Te góry skradły moje serce już dawno i od razu wiedziałam, że przyjadę tu kiedyś z moją rodziną :) I tak się właśnie stało.
Pięć słonecznych dni naszych wakacji spędziliśmy w małej górskiej wsi u podnóża Małych Pienin - Jaworkach. Mimo upałów stulecia przerywanych wyładowaniami atmosferycznymi w najmniej odpowiednich momentach czyli kilka minut przed celem, co uniemożliwiło nam zdobycie jakiegokolwiek szczytu zakochaliśmy się w tym miejscu wspólnie. I już planujemy powrót:)
Dziewczynki dzielnie przemaszerowały wiele kilometrów m.in. w rezerwacie Białej Wody, Wąwozie Homole czy na szlaku na Durbaszkę. Moczyły nóżki w Dunajcu oraz Grajcarku, zdobyły zamek w Czorsztynie mając jeszcze po każdej wycieczce wystarczająco siły na zabawę na placu zabaw z innymi dziećmi.
Rezerwat Białej Wody przeszliśmy w deszczu, co miało swój urok szczególnie dla dzieci.
Durbaszkę chcieliśmy zdobyć w pełnym słońcu ...
Malowniczy Wąwóz Homole przeszliśmy z licznymi przystankami na zabawy z wodą.
Rowerami przejechaliśmy do Czerwonego Klasztoru na Słowacji bardzo urokliwym szlakiem wzdłuż Dunajca.
Warto wybrać się w rejs po jeziorze Czorsztyńskim, gdzie mamy widok na zamek w Czorsztynie i Niedzicy. Nas akurat wtedy zaskoczyła burza pojawiając się nagle zza gór.

14 komentarzy:

  1. Nigdy nie byłam w polskich górach. Kiedyś na pewno to zmienię. Jednak nie w tym roku. Niestety.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zachęcam do odwiedzenia gór. Szczególnie jesienią są piękne:)

      Usuń
  2. Piękne zdjęcia i cudowne miejsce, mam nadzieję że kiedyś zabiorę w góry dzieci :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Polecam, moje dziewczynki uwielbiają góry. A my się z tego cieszymy bo my również :)

      Usuń
  3. My w czerwcu też byliśmy w Pieninach - było fantastycznie, uwielbiam te góry :-) Udało nam się zaliczyć Wąwóz Homole i wejście na Sokolicę :-)

    OdpowiedzUsuń
  4. Pieniny są cudne - także uwielbiam:) Nam upały przeplatane burzami pokrzyżowały plany w zdobywaniu szczytów ale ... nadrobimy:)

    OdpowiedzUsuń
  5. Ja też uwielbiam Pieniny. Niestety nie mieliśmy okazji dłużej tam przebywać, choć mamy stosunkowo blisko. Może w przyszłym roku.

    OdpowiedzUsuń
  6. Zazdroszczę tej bliskiej odległości. Pieniny są super - polecam:)

    OdpowiedzUsuń
  7. Dawniej, jak jeszcze nie mieliśmy dzieci, zeszliśmy całe Tatry od strony polskiej jak i słowackiej, ale w Pieninach jeszcze nie byliśmy. Twoja relacja bardzo zachęca ;-) Koniecznie musimy się tam wybrać, już z dziećmi :-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wow, podziwiam i gratuluje :) Chciałabym odbyć podobną wyprawę do Waszej ale jeszcze muszę troszkę poczekać bo teraz dziewczynki nie dałyby rady. A bez nich to nie to samo już ;) A Pieniny polecamy.

      Usuń
  8. Cudowne widoki :) Uwielbiamy z Panem mężem i dziećmi aktywnie spędzać czas. Jasne, że plażować też lubimy ale nie całe dwa tygodnie ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To podobnie jak my :) Plaża ok ale nie za długo.

      Usuń
  9. Dziewczynki są bardzo dzielne! Rosną następczynie Wandy Rutkiewicz :)

    OdpowiedzUsuń