12 października 2015

Kolory z trzylatkiem

Nasza Lena w temacie kolorów jest bardzo opornym egzemplarzem i mama czyli ja za punkt honoru sobie wzięła, że cztery podstawowe kolory Lena będzie miała przyjemność/musi poznać ;) Wszędzie czytam, że trzylatek powinien umieć nazwać i rozróżnić cztery podstawowe kolory czyli czerwony, niebieski, żółty i zielony. Wiadomo, że każde dziecko rozwija się w swoim tempie i pewnie i na nią by przyszedł czas. Tylko, że Lena ma starszą siostrę, która aż się rwie by jej podpowiadać odnośnie odpowiedniego koloru a naszego maluchu to po prostu denerwuje. Bo ona chce sama. A ile się musi nadenerwować zanim Pani w sklepie zajarzy, że czerwony lizak to ten żółty właśnie ...

Jakiś czas temu byłam z Lenką na L4, Weronika w przedszkolu więc miałyśmy czas by na spokojnie zająć się tym męczącym tematem czyli kolorami. Przeglądałyśmy kredki, malowałyśmy tęczę, szukałyśmy porównań np. żółty jak słoneczko by przybliżyć małej i "wbić" w główkę te podstawowe kolory. Rezultat taki sobie więc myślałam nadal no i wykombinowałam ...

Nasze stare sposoby na kolory to:

DZIELENIE KLAMEREK 

Zabawa dobra i dla mniejszego malucha, który z pewnością da sobie świetnie radę z podziałem na kolory klamerek. My bawiłyśmy się, że każdy kolor to inna rodzinka i jest mama oraz tata a dzieci gdzieś się rozbiegły. Trzeba pomóc im znaleźć właściwy domek :) Często do tej zabawy wracamy. Moja rola polega na częstym używaniu nazw kolorów z wskazaniem na daną rodzinę.

ŁAP KOLORY

Biegamy, szukamy i utrwalamy kolory - takie były moje założenia tej zabawy ;) Kiedy bawimy się z Weroniką używamy większej gamy kolorystycznej, z Lenką oprócz czterech podstawowych dokładamy czarny i biały - te akurat rozróżnia doskonale.  Dziewczynki biegają a na moją komendę np. czerwony wskakują na czerwone kółeczko/kwiatuszek. Zabawa pełna śmiechu :)

I jeden nowy pomysł, który powstał podczas wspomnianego chorobowego.

KOLOROWE PAWIE

Postanowiłam połączyć ćwiczenie łapek z nauką kolorów. Troszkę tutaj zmodyfikowałam zabawę wesoły paw, smutny paw - o tę tutaj. Lenka uwielbia zabawę klamerkami dlatego często wykorzystujemy je i na inne sposoby - jeszcze pokażemy ;)

Cztery papierowe talerze pokolorowałam czterema różnymi kolorami - czerwonym, żółtym, zielonym i niebieskim. Całkiem niepotrzebnie przymocowałam je do plastikowych miseczek ponieważ miseczki przy obciążeniu klamerkami ... kładły się spać jak stwierdziła Lena ;) Zadaniem Lenki było ozdobienie kolorowych pawi piórkami odpowiedniego koloru. Świetnie się przy tym bawiła, ćwiczyła rączki i utrwalała kolory. Kiedy pawie były ubrane w piórka ćwiczyłyśmy nazwy kolorów. Pytał ją jakiego koloru ma dany paw piórka, prosił by podała mi pawia np. czerwonego i pozbawiła piórek pawia niebieskiego. I tak na zmianę.




Jaki efekt? Myślę, że kolor żółty ma już opanowany. Resztę niekiedy uda jej się ustrzelić ;) Jednak jest coraz lepiej, co zauważyła nawet starsza siostra :)



Temat kolorów będzie na pewno u nas powracał więc może ktoś podpowie swój sprawdzony sposób. Będziemy bardzo wdzięczni i na pewno wykorzystamy :)

8 komentarzy:

  1. Super pomysły!
    U nas dziewczyny z kolorami nie miały problemów. Eliza jako trzylatka kiepsko ogarniała liczenie 1,2,3... pamiętam do dziś jak banany z Nią liczyłam i marchewki :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Już coraz lepiej u nas z kolorami:) Musiało być u Was bardzo .... smacznie podczas takiej nauki ;)

      Usuń
  2. Fantastyczny pomysł na naukę kolorów a przede wszystkim na świetną zabawę z dziećmi - zapamiętuję! :-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Później właśnie to już tylko zabawa była bo moja mała szybko się nudzi ;)

      Usuń
  3. No nic tylko otworzyć notatnik wchodząc na Twojego bloga...i zapisywać na przyszłość :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ale mi miło :) Bardzo dziękujemy i zachęcamy do spisywania.

      Usuń
  4. Mój trzylatek uwielbia klamerki, fajny pomysł na zabawę z nimi :). Pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Moja trzylatka także uwielbia :) Pozdrawiam również.

      Usuń